środa, 30 maja 2012

Suwak inaczej i szary komplet

Obiecałam nowości a to jedna z nich :) Spoko spoko póki jestem tutaj nie będę się bawić w wypełnianie filcem (choć marzę zrobić sobie samej kiedyś poncho filcowe :) ) ale nadmiar mamusiowych suwaków postanowiłam wykorzystać w inny sposób. Teściowa znowu się ucieszy, bo jej zalegające zapasy zużywam. Już widziała w połowie zrealizowany także nowy pomysł z materiałami od niej i się podobało. Więc w klimacie takiej podwójnej radości pokazuję malutką broszkę suwakową. Kolorowa, kombinowana i jest :)




Do przerabianego wisiorka w szarościach, który pokazywałam TU  powstały moje plecione malutkie kolczyki. Taki delikatny komplecik :)





Od początku chciałam, żeby był taki delikatny, skromny. Myślałam, że zdąży dojechać do PL na moja pierwszą sprzedaż publiczną - za co bardzo dziękuję Kasi (jej blog i cudowności TUTAJ) i dziewczynom z firmy Hopsasa. Bardzo żałuję, że nie byłam tam z dziewczynami ale z maleńką się nie udało jeszcze, za rok napewno tłumnie przybędziemy.

Tu słodkie modelki sprzedające biżutki moje i scrapuszka swojej mamy :)

 
 To pokażę jeszcze kontrowersyjny budynek z 1928r., który oglądaliśmy w poniedziałek. Mieści się w nim Towarzystwo Antropozoficzne. Jeśli obecnie wygląd przyciąga to co dopiero 80lat temu :)









I dla cioci Justynki :P rośniemy :) Ruiny zamku Dorneck.





Miłego wieczorku wszystkim życzę.




wtorek, 29 maja 2012

Opaska barokowa :)

Jestem, jestem po bardzo żywym wekendzie. Mężuś miał 3 dni wolne i każdego dnia gdzieś brykaliśmy od samego ranka a wracaliśmy późno w nocy. Ale warto było bo wrażenia niezapomniane. W sobotę pokaz oldtimerów, w niedzielę wyspa kwiatów, a wczoraj zameczki, ruiny i kontrowersyjny budynek Goetheanum. Jak widzicie było co zwiedzać i robić :) Dodatkowy plus wojaży to to, że trochę rzeczy w aucie porobiłam i będę miała co pokazywać w najbliższym czasie :) A teraz powrót do rzeczywistości i sprzątanie, pranie itd...

Dzisiaj druga opaska dla Agaty z bloga  Z aniołami żyje się lepiej - skończyłam ją w zeszłym tygodniu (pierwsza była TU).Wyszła dosyć elegancka z kamieniami howlitu, perełkami i drobnymi koralikami. Sznurek kremowy i srebrny. Jeszcze jej nie podszyłam bo gdyby się nie spodobała to zamienię sutaszka na bransoletkę :) Choć liczę, że Agata się nie zawiodła kolejnym tworkiem :)





Agatko a w jednym z następnych postów coś co może spodoba się Twojej młodej damie :)

Trochę fotek z oldtimerami - było ich tyle, że ja byłam w szoku :) Uwielbiam takie klimaty.





Miłego dzionka życzę !

czwartek, 24 maja 2012

Indian style i trochę decu...

No jestem jestem... muszę przyznać, że czasu na komputer, internet a szczególnie na robótkowanie mam mniej niż kiedyś. I to nie przez najmłodszą pociechę a właśnie z powodu starszaków, którzy są żywi i w ładną pogodę najchętniej by do domku nie wracali. No dobra chyba tylko po to, żeby napełnić na nowo butelki na picie i ewentualnie coś zjeść. Ale trzeba im przyznać, że są mistrzami w jedzeniu w warunkach polowych i patrząc na ćwiczących na rzece żołnierzy mogliby konia z kopytami zjeść a z miejsca się nie ruszyć. Muszę tych żołnierzy Wam sfotografować bo ćwiczenia naprawdę wyglądają super. A w okolicy mamy duże koszary i przystojniaków chodzących z mapami w rękach :) Tak czy inaczej robię różne większe i mniejsze drobiazgi a nie mam kiedy ich kończyć lub sfotografować i pokazać.

Dziś naszyjniczek, o który poprosiła mnie już dawno koleżanka. Delikatny ale w takim "indian style" - woskowany sznurek, dużo metalowych ozdóbek a w centralnym punkcie piękny kamień cytrynu. Wyleżał się bo nie byłam pewna czy będzie mi tu pasował czy powinno być coś bardziej "skalnego" ale jak już poradziłam sobie z przewleczeniem sznurków przez otwory metalowych ażurów ( a uwierzcie nie było to latwe) to stwierdziłam, że pasuje idealnie. Właścicielce też przypadł do gustu :) Choć nadal mam wyzwanie zrobić dla niej większe cudo i bardziej wyraziste. Oj muszę się wziąć do roboty bo trochę pracy nad nim będzie.





Na dokładkę dorzucę dwie nowe pary kolczyków w decoupage. Nowe się robią :)

Z wycieczek ostatnich - odwiedziliśmy Muzeum Transportu w Lucernie. Chłopcy zachwyceni- co nie dziwi bo kto nie lubi ciuchć, statków, samolotów i maszyn pracusiów :)






Mama też musiała mini parowozem się przejechać :)
I to co tygryski lubią najbardziej - prawdziwe maszyny do zabawy ... :D
Dzisiaj na tyle :) Pozdrawiam.

czwartek, 10 maja 2012

Zajawka kompletu w szarościach i prezenty (dużo tego:))

Oto kolejny tworek, który potrzebował poleżeć :) Jak zaczęłam robić opaskę szaro-białą to tą częścią właśnie zaczęłam i sznurki mnie tak nie słuchały, miałam za grubą igłę (nie mogłam za chiny ludowe znaleźć innej), koncepcja się rozmywała i zwyczajnie rzuciłam robótkę a zaczęłam całkowicie od nowa (czego wynikiem jest gotowa opaska :D). A coś czego nie użyłam sprułam do połowy, dołożyłam zupełnie inne fałdki, szlaczki i zakręcenia aż powstało takie cuś. W nowej koncepcji miał być wisior i tak już powstawał. Teraz dorobię do niego tradycyjne sztyfciaki zakręcone i będzie mały, zgrabny komplecik. Mam nadzieję, że na dniach całość pokażę i może coś nowego (i starego też bo powstały w nowych wersjach kolorystycznych bransoletki:)).




Użyłam masy perłowej, biconek swarovskiego i szklanej drobnicy.

I muszę się pochwalić jakie cuda dostaliśmy od Kasi z bloga "Katerina cała ja". Takie śliczności, że szczęka opada :)

Na początek album na pamiątkę naszej 20letniej znajomości. 1 września stuknie nam ta magiczna liczba :D (Kasia pożyczam zdjęcia :)) Album do obejrzenia TU w piękne pudełko zapakowany.




Słodkie 15 i 18 latki. Jak Wam się podobają? :P

Album dla Zuzki i folder na cd zapakowane w cudowne pudełeczko kolorystycznie zrobione - o cudownym ubranku nie wspomnę (dodam, że ja byłam tak przerażona tymi przeżyciami w ciąży, że nie kupiłam ani jednej rzeczy dla dziewczynki więc to nasze "pierwsze" ciuszki kobiece).


Folder na zdjęcia chłopców

Całość prezentu można podziwiać TU.

Ja jestem pod wrażeniem jakie cuda Kasia zaczęła robić w tak krótkim czasie. Choć z jej zmysłem kompozycyjnym wiedziałam, że to coś dla niej :) Jednym słowem zachęcam do zajrzenia do niej, zamawiania czy umawiania ciekawych wymianek bo warto :)

A ja zmykam od kompa bo już późno się robi. Pozdrawiam