czwartek, 30 października 2014

Kolejny przepiśnik z Magnolią

Miały być dwa ale trochę brak mi kolorów copików i przesadziłam podczas barwienia w drugim :) Stąd dziś na szybko tylko ten jeden.

Idą Święta i tak pomyślałam, że takie drobiazgi napewno się przydadzą na prezenty :)






Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze pod kącikiem Zuzy :) Aż dumna z siebie jestem :)

środa, 29 października 2014

Świat małej księżniczki - kącik Zuzy :)

Post miał być wczoraj :( Niestety nie udało się - padam po całym dniu z chorutkiem i ogarnianiem domku. Zdjęcia przygotowałam, więc na szybciutko wklejam.

Kącik Zuzy powstał dzięki postawieniu łóżka piętrowego chłopakom - na szczęśćie to KURA z Ikei i uwierzcie osoba na górze jest nisko co przy naszych skosach było warunkiem koniecznym :) Początkowo były różne koncepcje - mąż trochę się namęczył bo a to zmiana drabinki w łóżku piętrowym, a to szafka z 4x4 została podmieniona na taką 2x4 co dało możliwość postawienia obok łóżeczka kuchenki. 

Zależało mi na tym, żeby wszystko było takie tylko dla Zuzki i żeby miała wszystko pod ręką.
I chyba się udało :)



Ściany jak widać były niebieskie - pomalowałam jeden fragment na jasny szary a drugą część na brudny róż.

Łóżeczko różnymi sposobami było przeze mnie malowane - stale nie mogłam osiągnąć efektu, który by mnie zadowolił i choć bałam się tego jak ognia skończyło się na małym wałku i farbie olejnej (matowej bo na takim efekcie mi zależało najbardziej). Efekt jak widać - warto było się pomęczyć :)

Początkowy plan był utrzymania kolorystyki pudrowy róż, brudny róż i szarość. Ale jak zobaczyłam te pudełka miętowe w Ikei nie mogłam się oprzeć i tak oto kolejnym kolorem, który dołączył do zestawu był kolor miętowy.

Pompony są w tych pierwszych trzech kolorach bo zamawiałam je jeszcze w marcu, kiedy była fajna obniżka na dzień kobiet - taki prezent zamiast kwiatka :) Wtedy o mięcie nie myślałam jeszcze. Może z czasem u Joanny z Love&love zamówię jeszcze mały miętowy. Zobaczymy.

Co mogę napisać o pomponach - są cudowne, miękkie, co najważniejsze dla moich alergików - można je w każdej chwili uprać i pozbyć się kurzu i roztoczy. Znam osoby co narzekają, że to wszystko jest bardzo drogie - to moje zdanie jest takie - polujcie na okazje!!! Niedawno pompony w Love&love można było trafić w obniżce o połowę. Są promocje, są okazje. Poczekać chwilę i trafić. Warto!!!

Anielinka widoczna na zdjęciach na kuchence to nasza wygrana w candy u Anety z Pracownia Foggi. Odrazu prosiłam o szaro-różową. Jest poprostu idealna. A te nóżki, pończoszki, ubranko to dla mnie mistrzostwo. Nie mam za dużo szczęścia w candy ale wygranie tej anielinki, graniczące z cudem było takim podwójnym szczęściem bo dostałam coś dla mojej niuńki.

I uczciwie piszę - post przez żadną z twórczych osób, których rzeczy posiadam nie jest sponsorowany. Czego oczywiście żałuję :)





Poducha sowa jest made by moja kochana teściowa - po obejrzeniu różnych zdjęć Mama sama wykombinowała i uszyła wszystkim takie poduchy. Są piękne...


Lampa to zwykły dziecięcy kinkiet co miał rysunek z Kubusiem Puchatkiem. Rysunek zdjęłam, zakupiłam materiał i uszyłam taki abażur. W międzyczasie za całe 4zł kupiłam ceramiczne motylki z TKmax (2 z 8 były rozbite - cena regularna ok 20zł) i na koniec nakleiłam na abażur. 


Girlanda tildowych aniołków jest dziełem przesympatycznej Ani z bloga Zakątek Anny

Girlanda jest przepiękna, dokładnie taka jaka miała być. Delikatna, mocno uszyta, bajecznie kolorowa i słodka. Zuziek codziennie przed snem całuje wszystkie lale osobno na dobranoc :)

Ania robi jeszcze piękne pszczółki tildowe i o takiej marzę dla Zuzy. Może kiedyś.


A w drugiej części łóżeczka jest to, co tygryski kochają najbardziej - Cotton ball lights



Zestaw tworzyłam sama i przyznaję, że kusi dołożenie kulki miętowej (pewnie pokuszę się o kupienie dwóch pojedynczych w tym kolorze by mieć na podmianę:))

CBL zakupiłam u kochanej Beatki ze Smaku życia, która prowadzi sklep Dom z Ogrodem. Dziękuję Beatko jeszcze raz za tę możliwość, za cierpliwość przy moim wybieraniu kolorów i za to cudo :)



Kolory kulek: bright pink, shell, white, stone, light pink, old rose.

Lampka jest - no nie mogę znowu napisać, że cudowna choć to prawda:) Rewelacja. Bawełna, ciepłe światło i ten wygląd - wieczorem przed snem zawsze się świecą. A co najważniejsze - dają tyle światła, że mogę przy nich czytać. 


Plakat zrobiłam sama - jak trafię pasujący w dobrej cenie to będę myśleć o zmianach. Napewno pojawi się mała szafeczka w różu na domek dla lal, napewno będę robić mały dywanik z bawełenki, napewno pojawią się kosze na zabawki z bawełny, o które będę się uśmiechać do mojej krawcowej (czyli Mamy :)). 

Mam nadzieję, że się podoba. Zuzik odkąd ma takie łóżeczko ( w niemowlęcym nie umiała spać) ładnie w nim zasypi i śpi. 

Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 27 października 2014

Ciężki miesiąc - poszpitalnie i powymiankowo :)

Za mną powoli (bardzo powoli) ciężki miesiąc. Spadek formy spowodował, że stale z niczym się nie wyrabiam. Brak komputera i zabawa z telefonu (który ostatecznie rozbiłam w czwartek, więc nawet on mnie nie będzie ratował) :( W domku mam nadzieję, że lada chwila wyjdę na prostą, robótki czekają na lepszy czas. Za to zaliczyliśmy szpital i trochę nerwów - szczerze te nieprzespane noce, płacz dzieci wokół totalnie mnie dobiły :(

Za to dziś o wymiance, która doszła jakiś czas temu do skutku ale przez to wszystko nawet nie zdążyłam o niej napisać.

Moim prezentem wymiankowym były jagodowe kolczyki, które widzieliście TUTAJ.



Na dokładkę dorzuciłam kilka drobiazgów dla dzieci - bransoletka, książeczka (miałam zdjęcie zrobione ale oczywiście jak potrzebuję to znaleźć nie mogę :D)

A my dostaliśmy masę śliczności od Sandry (sandrynki) - zobaczcie sami




Cała moja ferajna zachwycona a najbardziej Zuzka bo dostała:



Torebka jest przepiękna - dziękuję Ci Sandro za wszystkie prezenty. Każda rzecz znalazła już swojego właściciela :)

Dziękuję i pozdrawiam.

A ja jutro postaram się obfocić kącik Zuzki bo wczoraj skończyłam robić w nim ostatnie rzeczy (włączając w to nowy abażur :)) 


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie odwiedziny.

sobota, 18 października 2014

Więcej Gorjuss na Dzień Nauczyciela - lizakowe bukiety

Brak czasu spowodował, że nie mam kiedy usiąść do komputera i wstawić zdjęcia. Nawet na robótki mniej czasu niż zwykle. Jak to w życiu.

Dlatego dzisiaj tak na szybko post, który miał być we wtorek :)

Szymek do przedszkola dla swoich kochanych Pań wziął z okazji Dnia Nauczyciela - bukiety lizakowe. Kolorowo i pysznie :)






Mam nadzieję, że Wam się podobają. A ja obiecuję lada dzień dodać kolejny pościk bo uzbierało się kilka rzeczy do pokazania.

Pozdrawiam.