niedziela, 25 października 2015

Power flower w moim wykonaniu :)

Muszę pokazać tak na szybko jedną z karteczek zrobionych wczoraj podczas warsztatów z Gosią Salamon - całkowicie w kwiatach, warstwowa. Jestem z niej tak mega zadowolona. Cieszę się, że byłam, że się tylu rzeczy dowiedziałam. Poznałam w realu wspaniałe dziewczyny. Mogłam miło pogadać i pośmiać się z tymi, które już znałam. I przede wszystkim wyszłam z domku i porobiłam coś zupełnie dla siebie. Co prawda fryzura na zdjęciach mało wyjściowa, co musicie wybaczyć ale włosy za długie i ulizać już niczym się nie dają :D Wizyta u fryzjera mnie czeka :)



Kartka pokolorowana kredkami akwarelowymi, dodane kropy, gesso. Motylek także potraktowany kredkami a na dokładkę dorzuciłam złoty brokat, którym także posypałam płatki kwiatków. Jest mega kolorowo, złotawo. Ślicznie (wg mnie :)).

Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.

Migawki z kursu:




Było super- dziękuję dziewczyny !!!

Karteczkę zgłaszam na wyzwania:



- Scrapakivi "Weekendowe wyzwanie ekspresowe" - złoto, brązy i fuksja :)




Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 20 października 2015

W barwach jesieni - broszka i kolejna cudowna wymianka :)

Broszka uszyta specjalnie dla nauczycielki starszaka. Pani nigdy nie chce prezentów na Dzień Nauczyciela ale ja jako belfer nie zgadzam się z tym i prezent choćby drobny musi być. I tak oto powstała broszka w kolorach jesiennych:




Broszkę zgłaszam na wyzwania:

- bloga Craft Passion "Jesień"


- bloga Namaste "Złota polska jesień"


A już prawie na koniec, bo zdjęć obiecuję będzie sporo pochwalę się już kolejną wymianką z Weroniką z bloga Roni w Sztokholmie. Weronika tworzy wspaniałe rzeczy dla dzieci, cudowne przytulaski, maskotki i piękne kokony. Zamarzył mi się królik dla Zuzy i taki słodziak daleką drogę do nas przebył i jest wraz z innymi cukiereczkami:

Piękny prawda?



- lisek dla chłopaków - jest mega:)



 - rameczka (a każdy kto mnie zna wie, że ja każdą ilość i wzór uwielbiam) - już zdjęcie nasze z Paryża w nie włożyłam :)


- królisia przytulaka zakupiłam dla dziewczynki niemowlaczka - przydasie, które dostałam i na pewno wykorzystam w swoich pracach :)


sama bym go sobie tuliła :D


Ja dla Weroniki i jej córeczki posłałam bransoletki dla mamy i córeczki - nie zrobiłam zdjęć całości bo szybko słałam ale najważniejsze zdjęcie jest. Więcej zdjęć bransoletek TU.http://koralikibeaty.blogspot.com/2015/08/dla-mamy-i-corki-bransoletki-z-sercem.html


Weroniko dziękuję Ci za wspaniała wymiankę. Za te cudowne rzeczy, które do nas trafiły. Za uśmiech i dobre słowo. Za liska niespodziankę. Pozdrawiam serdecznie.

Pozdrawiam wszystkich.

sobota, 17 października 2015

Ślubnie w bieli i złocie

W sumie to nie wiem od czego zacząć pokazywanie wszystkiego bo jakieś zaległości mi się porobiły. A pomysłów na kolejne rzeczy pełna głowa. Tylko czemu ta doba jest taka krótka? :(

Dziś pokażę karteczkę ślubną zrobioną tylko w odcieniach bieli i złota - przepraszam za zdjęcia ale żal mi było oddać ją bez obfocenia więc zdjęcia robiłam w aucie podczas ulewy pięć minut przed oddaniem jej :(



Magnolia pokolorowana copikami, brokat sypki i w kleju. Wykrojnikowe kwiatuszki i tekturka. I oczywiście Agateriowy stempelek :)



Karteczkę zgłaszam na dwa wyzwania:

- Scrapki.pl "Monochromatycznie"


- Od  A do Z "Początek"


Pozdrawiam wszystkich. I uciekam do robienia prac domowych. Sobota jak zawsze :D

środa, 14 października 2015

Ścinkowo, jesiennie i pierwsza partia sesji szkła

Niestety mimo że starałam się trzymać choroba dopadła i mnie. Krążyła wokół, krążyła aż wylądowałam na antybiotyku. Oczywiście łudząc się, że 3dni i będę jak nowo narodzona wylądowałam w łóżku na dłużej na całym zestawie leków i cała obolała. Dziś zaczyna być lepiej więc po cichu liczę, że słusznie wyprosiłam by zwolnienie nie było do końca tygodnia. Tak, wiem, że to głupota ale kto mnie zna to wie, że tak już ze mną jest. Tym bardziej jak pomyślę o jednej klasie, która ma tego pecha, że widzę się z nimi tylko w piątki a od początku roku z różnych powodów miałam z nimi tylko dwie lekcje. Tym razem z mojej winy znowu by nie mieli.

Tak czy inaczej dzisiaj pokażę nowy notesik w jesiennych barwach - całkowicie zrobiony ze ścinek. kawałki czasem już tak wąskie, które tylko kusily by je wyrzucic znalazły tu dla siebie miejsce. Do tego tag z bluzki któregoś z chłopaków. Scrapińcowy napis i magnoliowa panienka.

Idealny na prezent :)




Dołożyłam wstążek, sznurka i odrobinę brokatu.


Pracę zgłaszam na wyzwania:

- Scrap-ścinki "Bingo #2" (wahałam się, który rząd wybrać stąd w dwóch się zgadza stempel-ścinki-wstążka / sznurek)





Przy okazji pochwalę się bo sama do tej pory nie wierzę - wygrałam wyzwanie z moim dekupażowym konikiem na blogu Projekt Wagi Ciężkiej pt. " Szewc bez butów chodzi"


Konika sfotografowałam przy okazji sesji szkła. Dziś pokażę przy okazji więcej zdjęć samego szkła.

Zwycięski konik :)

Szkło





Mam nadzieję, że się Wam wszystko podoba. Mam kilka rzeczy pokończonych, gotowych do pokazania. Głowę pełną pomysłów, tylko stanowczo za mało czasu na wszystko. Pewnie latami te swoje pomysły będę realizować :D

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

niedziela, 11 października 2015

Pejzażowo part 2

Kolejne zdjęcie. Jedno z moich ulubionych. Sama bym tam nie pojechała. Mając szansę wymiękłam bo wiedziałam, że z moim strachem nie wejdę :) Podziwiam za zdjęcie i odwagę :)

Szwajcaria 

Jest to zdjęcie mostu Trift Brucke w Alpach. Most jest 100m nad ziemią, ma długość 170m. 

:)

Oczywiście pracę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy pt. "Pejzaż jak z pocztówki"


Pejzażowo part 1

Dziś będzie trochę prywaty - nie mogąc przejść obojętnie obok wyzwania, które się pojawiło na blogu Art-Piaskownicy pt. "Pejzaż jak z pocztówki" dziś chciałabym się pochwalić zdjęciami mojego męża. Z racji pracy podróżuje po wielu zakątkach świata, a do tego ma naprawdę dobre oko. Sam nie zgłosiłby swoich prac więc ja sobie pozwolę to zrobić wykorzystując mój blog do tego (mam jego zgodę więc myślę, że wymogi regulaminowe spełnione :)). Zdjęcia są niesamowite, pełne kolorów i zamkniętych w ujęciach chwil, myśli. Uwielbiam je...

Zobaczcie sami:

Chiny

Góra Wutai Shan w prowincji Shanxi o wysokości 3058m n.p.m. W tradycji chińskiej jest zaliczana do jednej z czterech świętych gór buddyzmu, z zachowanymi ruinami świątyń. Od 2009r. na światowej liście dziedzictwa UNESCO.


Pracę zgłaszam na wyzanie


sobota, 10 października 2015

Moje pierwsze uszytki :)

Zrobiłam to - maszynę, którą dostałam w prezencie na imieniny postanowiłam okiełznąć. Szczególnie brak czapki u średniaka mnie zmobilizował i fakt, że nigdzie nie znajduję ładnych, oryginalnych czapek. Wszystko jest albo na jedno kopyto albo takie licho wykonane :( 

Od jakiegoś czasu się zbierałam i zbierałam. Kupiłam dresówki (żałując, że nie wzięłam jednobarwnych by zrobić wersje podwójne bo już zimno na dworze), szperałam w necie szukając tutków jak co zrobić i jaką kolejność przyjąć.

I tak oto są: czapka i komin z czachami :)





Niestety mimo że rozmiar brałam z czapki starszaka to materiał jest mniej rozciągliwy i mam wrażenie, że zwyczajnie czapka jest za mała. Będzie jak znalazł prezent dla mojego chrześniaka :)

Jak widzicie postanowiłam zrobić podwójnie z materiału, który miałam. I też wyszło ok.


Pierwsze koty za płoty. Natychmiast zrobiłabym drugi zestaw większy ale wyszły małe zawirowania w paczce do mnie a mały nie chce z głowami Mickiego. Stąd dopiero za chwilę drugie podejście. Ja póki co i tak jestem zadowolona. Do wprawy dojdę. Powolutku :)

W necie znalazłam takie tutki na czapę i komin. Możę ktoś skorzysta. Mi bardzo pomogły. A materiał kupiony jest u p. Iwony z Krakowskie Dzianiny. Polecam.

Na koniec pokażę Wam jeszcze nowy numer "Twórczych Inspiracji: - trafił do mnie i naprawdę jestem pod wrażeniem.

Na wielu blogach czytałam opinie tylko na tak. Ale kilka osób było szczerych (he he w tym i ja :)) i napisało cenne uwagi, które zauważam wydawca wziął pod uwagę i jest dużo zmian na plus.



- Pierwszy plus to różnorodność zagadnień. Wcześniej trochę się tego obawiałam jak przegląałam pierwszy numer, który trafił do moich rąk. Przecież nikt aż tylu rzeczy nie umie i czy to będzie ciekawe czytać dużo o rzeczach, na których się nie znam. Po tym numerze zmieniam zdanie i wierzę, że da się i poznać podstawy nowej techniki i zaciekawić się nią. Np jest kilka słó o powertexie, który już od dawna mnie kusił i po tym tutku jestem pewna, że odważę się spróbować.


- Drugi plus to lepsze zdjęcia i produktów pokazywanych i tutków - zdjęcia są jasne, przejrzyste, na neutralnym tle (to był mój główny zarzut), brak jaskrawo pomalowanych paznokci, które odciągają od głównego tematu pracy. Zobaczcie sami:




- Trzeci plus - to fakt, że nawet jak ktoś już coś wie w danej technice, temacie to może się rozwijać poznawać coś nowego. Ja na pewno skorzystam z tutka na wrapy. Tylko miedzi wreszcie muszę zakupić i będę działać.

- Czwarty plus - bardzo podoba mi się nowość, czyli galeria Twórczo Zakręconych Blogów - tym bardziej fajnie się czyta, podziwia osoby, które znam i już od dawna podziwiam z życia blogowego.


- Piąty plus dla mnie - tutki dla szyjących. Byłam pewna, że to będzie dział, którego ja nie będę używać. A tu proszę liczę, że skorzystam z podpowiedzi i wykrojów tam umieszczanych. Po dzisiejszym dniu wręcz jestem tego pewna :)


- Liczę na to, że w przyszłości skorzystam też z wzorów na hafty. Ale to kiedyś w przyszłości :)


Natomiast znalazłam jeden minus - w dwóch opisach trochę jak dla mnie za mało dokładnie jest zaznaczone co w tym momencie będzie robione. Przy kwiatkach mogę się domyślać po kolorze, że zaczynam kwiatki ale nagle następuje przeskok na sznur do nich (po drodze wstawka ze zdjęciami już trudniejszych form opartych na podobnym kształcie jak płatki kwiatków). Ja bym podkreśliła wyraźnie - Kwiaty, łańcuszek (sznur), a na koniec co jeszcze z tych form się da. Już jako wyższa szkoła. I w podobny sposób jest poźniej przy szydełku. Zdjęcie pięknego szalu p. Beaty Szalbot ale najpierw jest pokazane jak zrobić bransoletkę i etui (pierwsze co zaczęłam szukać jaka bransoletka, jakie etui, czemu i co się dzieje, że nie ma szalu). To chyba miało na celu najpierw zapoznanie czytelniczek z formą i ściegami. Nie jestem pewna bo później cały jesienny szal jak zrobić jest pokazany. Co mi się mega podoba. Tylko chyba bym to rozdzieliła na dwa artykuły. Ze zdjęciem tych różnych produktów na początku i te pierwsze opisy. A potem zdjęcie szalu i jego tutkiem. 

To takie moje drobne trzy grosze. Uważam, że pismo się bardzo poprawia. Sprawnie działa i rozwija. A to najważniejsze.

Pozdrawiam wszystkich i uciekam zrobić prace domowe z moimi, by choć jutro było spokojniej. Tym bardziej, że ja na antybiotyku wylądowałam i muszę stanąć na poniedziałek na nogi.