piątek, 2 listopada 2012

Złapałam kolorowego motyla

Kształt motyla skradł moje serce już dawno. Napatrzyłam się na niego w wielu miejscach, na blogach (np. u Petry), w gazetach i chciałam mieć swojego tylko dla siebie. A że ostatnio kolor złoty podoba mi się coraz bardziej to ten wzór już dawno zaplanowałam właśnie w tym kolorze jako bazowym. Miało być kolorowo, trochę wrapowo (choć to nie moja działka - jeszcze owinąć drucikiem ok ale już robienie wygibasów odpadam :)) i trochę magicznie. Czy mi się udało ocenicie same :)


Teraz jak zaczęłam obrabiać zdjęcia widzę, że jedno miejsce będę poprawiać. Przydałaby się umiejętność lutowania to by mi lepiej poszło z dwoma ruszającymi się częściami. Ale i tak jestem bardzo zadowolona z efektu. Prawda, że kolorowo?


Materiały: biconki swarovskiego w różnych kolorach, onyksy, TOHO.

Tym razem pracę także zgłaszam na wyzwania :)

Po pierwsze do Art-Piaskownicy na wyzwanie Maryszy pt."Kolory".


I do Kreatywnego Kufra na wyzwanie "Fowizm", które też kojarzy mi się z ekspresją koloru.


Praca wre. Szykujemy się z Kaśką do kiermaszu. Trzymajcie kciuki. Jak będzie bliżej terminu to dam znać gdzie nas będzie można spotkać. Doprowadzam do końca kolejne wymianki, robię zakupy na nowe pomysły i jakoś leci... Pozdrawiam



8 komentarzy:

  1. śliczny!
    czy jest jakaś technika, której nie próbowałaś lub masz zamiar nigdy nie spróbowac? nie
    wierzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. o jej to może w końcu ja się ruszę... nie moc mnie ogarnia od jakiegos czasu taka, że nie obejdziesz, nie przeskoczysz...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jest !! Powodzenia na kiermaszu,trzymam kciuki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż za motyl, kolorowy stworek radość skrzydełkami rozdaje ;) Pozdrowionka ;)

    OdpowiedzUsuń