środa, 1 czerwca 2016

Wiosenna panienka lubi szperać w szafie :)

Od lutego do niej zasiadałam i czasu brakowało. Wykorzystałam chwilę wolnego od pracy, fakt posiadania w domu teściów, którzy wzieli ferajnę na spacer i szafkowa wiosenna panienka jest gotowa.


Panienka mocno warstwowa, z kwiatuszkami, gessowana, pochlapana splashami. Kusiło mnie jeszcze dodać jakieś ciuszki w szafie ale to już następnym razem :) Bo na tej jednej się nie skończy to pewne :)






Moja mała podsumowała, że ta będzie dla niej :)

Pracę zgłaszam na wyzwania:

- Namaste "Anything goes"





Jak już ostatnio jestem w temacie wycieczek pokażę kilka migawek z wyjazdu na warsztaty do Brukseli. Miałam do dyspozycji na miejscu całą deszczową niedzielę i kilka godzin po szkoleniach we wtorek. W tym czasie na maksa poodwiedzałam ważniejsze punkty na mapie:

Łuk Triumfalny w Cinquantenaire


Wystawa Autoworld

 CBL są wszędzie :)



Targ z rodzimymi różnościami przed łukiem




Przed gmachem Komisji Europejskiej


Ogród Botanique Kruidtuin



 Muzeum/sklep z Tin Tinem





Muzeum czekolady





Parlament

Sikający chłopiec jest atrakcją Brukseli i każdy o nim słyszał, a mi się udało wraz z grupą czeską z warsztatów znalęźć sikającego psa i dziewczynkę :)




Wielki Plac




u Smerfów


Pogoda nie rozpieszczała. W niedzielę przemokłam całkowicie. I szybko wylądowałam w hotelu by się rozgrzać. Za to we wtorek pogoda była super i udało się nie zmoczyć ubrań i butów przed podróżą do domku.

Teraz trzeba skończyć prace w ramach tego projektu, jeszcze dwie duże sprawy w szkole zakończyć i powoli zaczną się wakacje :)

Pozdrawiam wszystkich.

13 komentarzy:

  1. Panieneczka wyszła elegancka - powodzenia w wyzwaniach! Czas na wyjezdzie wykor ustalasz bardzo efektywnie - tez zawsze w nowym miejscu zwiedzam ile sie da. I zupełnie nie rozumiem fascynacji Belgów sikaniem ;-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie

      z wyjazdami zawsze się staram zobaczyć ile się da. Trochę żałowałam, że do Atomium nie zdążyłam bo kusiło bardzo. Także z racji zawodu.

      Też nie wiem o co im chodzi z tym sikaniem. Z drugiej strony wymyślili kolanko w toaletach :) i coś im zostało z tym tematem :D

      Usuń
  2. Śliczna praca!Dziękujemy za wspólną zabawę z Namaste!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Panienka jest fantastyczna! Piękne zdjęcia. Widać, że zwiedzanie było udane :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za wycieczka! A praca z lalka super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjna i ślicznie pochlapana :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wycieczka.Panienka jest cudowna.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładna panieneczka, nic dziwnego, że szybko znalazła właścicielkę. :)
    O sikaniu pomyślałam to samo, co maneruki napisała w komentarzu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sikające pomniki mnie rozbrajają ...
    podczas wypraw uwielbiam odnajdywać coś, co właśnie łączy się z konkretnym krajem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo elegancka panieneczka !! Dziękuję za udział w zabawie z Crafty Moly :)

    OdpowiedzUsuń