Nie lubię prywaty na blogach. To znaczy zawsze uważałam, że skoro jest to blog artystyczny to pisanie o problemach życiowych (trafiłam na blog, gdzie dziewczyna robi i sprzedaję przepiękne rzeczy ale pisze tak intymne szczegóły z życia osobistego, że ja mówię dziękuję :) ) jest nie na miejscu. Ale dziś złamię swoje stanowisko na ten temat tak ociupinkę i napiszę o naszyjniku, który od dłuższego czasu powstawał w mojej głowie. Jest to naszyjnik dla bardzo ważnej osoby w moim życiu- mojej teściowej. I szczerze wszystkie dowcipy o teściowych do niej zupełnie nie pasują bo jest to tak ciepła i pomocna osoba i tak się cieszy na każdy nawet drobiazg, jaki dla niej stworzę, że aż chce się robić więcej i więcej :) Mama już od dłuższego czasu marzyła o naszyjniku z ametystów. Jako że ma filigranową figurę nie pasował jej duży naszyjnik, z dużych kamieni (a o takich marzyła), z dużą ilością srebra. I właśnie dlatego powstał taki. Z dwoma wielkościami kamieni i z oksydowanym elementem własnoręcznie wykonanym przeze mnie techniką wire-wrappingu. Pracochłonny- formowanie, wypalanie kuleczek palnikiem, formowanie, owijanie. I tak w kółko bo stale coś mi nie pasowało. A na koniec oksydowanie. Ale jest i naprawdę wyszedł pięknie. Element o średnicy 4cm specjalnie umieszczony nie na środku tylko z boku, z wplecioną kulką ametystu. Całość długości 56cm. Elementy wykorzystane w naszyjniku wrapowym- srebro pr. 925 i 999, ametyst. Cóż zostaje mi tylko życzyć miłego oglądania i udanego weekendu.
sobota, 12 lutego 2011
Coś wyjątkowego dla kogoś wyjątkowego
Nie lubię prywaty na blogach. To znaczy zawsze uważałam, że skoro jest to blog artystyczny to pisanie o problemach życiowych (trafiłam na blog, gdzie dziewczyna robi i sprzedaję przepiękne rzeczy ale pisze tak intymne szczegóły z życia osobistego, że ja mówię dziękuję :) ) jest nie na miejscu. Ale dziś złamię swoje stanowisko na ten temat tak ociupinkę i napiszę o naszyjniku, który od dłuższego czasu powstawał w mojej głowie. Jest to naszyjnik dla bardzo ważnej osoby w moim życiu- mojej teściowej. I szczerze wszystkie dowcipy o teściowych do niej zupełnie nie pasują bo jest to tak ciepła i pomocna osoba i tak się cieszy na każdy nawet drobiazg, jaki dla niej stworzę, że aż chce się robić więcej i więcej :) Mama już od dłuższego czasu marzyła o naszyjniku z ametystów. Jako że ma filigranową figurę nie pasował jej duży naszyjnik, z dużych kamieni (a o takich marzyła), z dużą ilością srebra. I właśnie dlatego powstał taki. Z dwoma wielkościami kamieni i z oksydowanym elementem własnoręcznie wykonanym przeze mnie techniką wire-wrappingu. Pracochłonny- formowanie, wypalanie kuleczek palnikiem, formowanie, owijanie. I tak w kółko bo stale coś mi nie pasowało. A na koniec oksydowanie. Ale jest i naprawdę wyszedł pięknie. Element o średnicy 4cm specjalnie umieszczony nie na środku tylko z boku, z wplecioną kulką ametystu. Całość długości 56cm. Elementy wykorzystane w naszyjniku wrapowym- srebro pr. 925 i 999, ametyst. Cóż zostaje mi tylko życzyć miłego oglądania i udanego weekendu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hej wszystkim! Komplecik z papierami od Craft O'Clock. Karteczka i notesik. Miłego dzionka

-
Wreszcie miałam chwilkę posiedzieć i zrobić kolczyki na candy. Ostatnie dni dziergałam, kombinowałam, jak zawsze podokładałam elementów, któ...
-
Hej wszystkim! Dzisiaj pokażę Wam tamborek na rocznicę ślubu z dużą ilością tekturek od Miszmasz Papierowy. W pracy użyłam papierów od Craf...
Pięknie wyszedł, możesz być dumna! Podziwiam!
OdpowiedzUsuńTeściowa na pewno się ucieszy. :-)
Znam ten ból drobnej osóbki, zawsze z zazdrością patrzę na dekolty dużych pań, a przede wszystkim na ogromną biżuterię, którą tam prezentują ;-)
Ale na mnie to wyglądałoby śmiesznie...
A odrobina prywaty czasami nie zaszkodzi ;-)
Miłej soboty i słoneczka, jak u mnie :-)
...przepiękny...mama powinna być zadowolona a przede wszystkim dumna z synowej...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń