Miałam ochotę na oplatanie, co już w ostatnich postach dało się zauważyć. Marzyły mi się moje własne oplatańce z onyksami. Nie są jeszcze doskonałe. Sama o tym doskonale wiem ale są takie pierwsze poważne i własne. Muszę poprawić ostatniego zakrętaska i będzie cudownie :) Za mną pracowite dni. Dziergam i dziergam. a dziś pokaże efekty tych moich nieprzespanych nocy :) Jak stworzyłam te kolczyki i pokazałam synkowi jego jedyna reakcja to " Mamo śmieszne, to takie ślimaki " :D a więc ślimaki w pełni zaakceptowane przez mojego znawcę mody. Współczuję sobie jak mu się coś nie podoba :) Tym razem się udało i dowiedziałam się, ze wyglądam w nich pięknie więc z dumą mam zamiar nosić :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za zostawiony komentarz.