sobota, 15 grudnia 2012

Zamotani w chorobie - coś tworzymy - nawet sutaszkowego :)

No cóż ostatnie 1,5 miesiąca nie jest dla nas łaskawe - całkowicie na zmianę ktoś jest chory (włączając oczywiście w tę wyliczankę mnie - co jest stanem najgorszym). Generalnie jak któreś dziecię chore to pozostałe nie chodzą do przedszkola bo nie ma jak odwieźć i robi się totalna lipa. Siedzimy w domu i wymyślamy co mogą robić chore dziecia. A że dziecia najczęściej mają gorączkę, są śpiące, mega marudne to najczęściej kończy się tuleniem na rękach, czytaniem książek, bajkami, słuchaniem czytanych bajek - tak czy inaczej ręcę, głowa, nogi tudzież zajęte i mało robią ostatnio. 

No, żeby nie było coś tam robią. Na kiermasz zrobiłam sporo i wręcz się cykałam, że zaniedbałam zamówienia. I jak myślałam na kiermaszu było tylko zimno. Wymarzłam jak już dawno w życiu. Coś się sprzedało ale tyle to nawet nie cieszy za to zimno jakie tam było. Tylko miałam stresa bo mała ze mną była i się o nią bałam. Na szczęście przespała większość czasu a z takimi pomocnikami co mi z nią pomagali (za co jeszcze raz ślicznie dziękuję) dałyśmy radę. Mała ubrana na cebulę, w kombinezonie, czapie zimowej i puchatym kocyku miała chyba całkiem ok (plus grzanie mojego ciałka:P). Ja gorzej i walczyłam właśnie z zapaleniem gardła, nie mogąc przełknąć łyczka wody i temperaturą co się przy tym rozwinęła i zwaliła z nóg (więc ostatnie dni były do bani). Więc znowu po chorobie zbieram siły i ogarniam:
- ostatnie zamówienia
- chore/niechore dziecia
- prezenty (bycie maniakiem prezentowym co jest w stanie zakupić wszystkie prezenty w październiku -naprawdę tak miałam rozkładałam w czasie i latami szafa od września upychana była- poszło w niepamięć.brakuje mi tylu prezentów, że nie wiem czy się wyrobię. właśnie piszę sobie posta czekając aż zdjęcia do kalendarzy obowiązkowych dziadków się załadują:))

To w międzyczasie pokażę kolczyki, z których jestem bardzo zadowolona :)

Kolorystyka fioletowa

Zrobiłam jeszcze opaskę sutaszową w kolorach róż-zieleń

Nie wiem czy pamiętacie tę opaskę? Pokazywałam ją na blogu. W wyniku hmm normalnego traktowania i mojej niewiedzy wyglądała ostatnio tragicznie. Kwiatuszki były pokrzywione w każdą ze stron ale nie w te, w którą by się chciało. I znalazłam na to sposób i mam zamiar go wykorzystywać i robić tylko więcej sutaszków :)

I moje Mikołaje - już nie wiem jak pisać po, w trakcie czy przed chorobą :D :D


Pozdrawiam i ponawiam prośbę z poprzedniego posta bo widzę, że mało stałych bywalców wpadło ostatnio. A nowych witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich.


7 komentarzy:

  1. Fioletowe kolczyki-cudne. A te trzy diamenty na dole najpiękniejsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh te choroby,
    u nas to samo. Tak to jest jak któreś dziecko chodzi do przedszkola to zawsze coś przyniesie. Mnie już ręce opadają.
    Jak Kuba idzie do przedszkola to już mam nerwy, wrrrrrr
    Tworki jak zwykle super. Dobrze, że malutka się nie rozłożyła z tego zimna.
    zdrowia życzę jak zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  3. jejuniu... No zdrowiejcie szkraby jedne... Zdrowiejcie - cuda cudne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudowności. A te opaski są prześliczne po prostu.
    A Mikołaje masz super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatko,
    ja tam stały bywalec jestem, choc nie zawsze piszę:) szybko czytam i znikam...no i podziwiam w międzyczasie:))
    Opaski super, słodziaki takie, kolczyki mniam....
    a reszta czyli MIkołaje...samo zdrowie! i tego Wam życzę:)
    U mnie podobnie, dorośli jesteśmy a sezon smarkaty mamy już bardzo długo:((
    Buziaki, przytulaski...
    i bajeczkowania to Wam zazdroszczę,
    to są najmilsze czasy jak dzici blisko, razem i bezpiecznie:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, zdrówka dla całości!
    podziwiam Cię jak zwykle! szkoda ,że kiermasz tak sobie- tak to jest z kiermaszami...a twoje cudka śliczne
    całuski gorące

    OdpowiedzUsuń
  7. Z kiermaszami to bywa różnie ;)Piękne prace ! Pozdrawiam i zyczę Wam zdrówka !

    OdpowiedzUsuń