niedziela, 10 kwietnia 2011

Popełniłam sutasz :)

Wczoraj byłam na warsztatach z sutaszu, żeby po moich pierwszych próbach zapanowania nad niesfornymi sznurkami zrobić to pod okiem znawcy :) i chyba się udało. Powstały pierwsze kolczyki, z których mimo niedoskonałości jestem bardzo zadowolona :) myślę, że następne próby będą coraz lepsze. Głowa już jest pełna pomysłów tylko trochę materiału za mało mam w domku i czekam na dostawę. Najważniejsze, że są takie moje własne a to sprawia dużo radości :D





7 komentarzy:

  1. Brawo brawo oby tak dalej :)
    pozdraiwam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki Pinki. takie slowa z Twoich ust to najlepszy komplement :) Do Twoich cudow to nigdy nie dojde :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Beatko :) Gratuluję sutaszowej umiejętności, baaaardzo mi sie podobają takie biżutki. Ogromna ze mnie szczęściara bo dzięki Pinki mam jeden sutaszowy komplecik ;) Kolczyki wyszły Ci śliczniusie, z niecierpliwością czekam na kolejne tworki, na pewno będę zaglądać :) Dziękuję za odwiedzinki :):*

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja widziałam je "na żywo" i naprawdę robią wrażenie. Ładnie dobrane kolory. Zdjęcie nie oddaje tych nasyconych barw filetu. Kolczyki naprawdę przyciągają wzrok. Pozdrawiam BK

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziekuje slicznie dziewczyny :) jak tylko naprawie aparat pokaze wiecej kolorowych caceniek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne kolory, owszem, na żywo robią większe wrażenie :) No i jak na pierwszą próbę - to super!

    OdpowiedzUsuń
  7. zwyczajnie poki mam mozliwosc przydaloby sie zrobic ladniejsze im zdjecia i lepsza pogode :P dzieki

    OdpowiedzUsuń