czwartek, 7 lutego 2013

Bransoletkowy raj 1500km od domu:)

Zaczynam się zastanawiać gdzie dom mój :) Tak czy inaczej jesteśmy w domku w CH i się ogarniamy podczas krótkiego wypadu. Dzieci zadowolone, ja znowu kombinuję jak uprać ciuchy mając pralkę co 10 dni (dziś się wcisnęłam jak był luz bo mała od jutra rajstop do chodzenia by już nie miała :)), tata przeszczęśliwy bo ma nas pod ręką (zastanawiam się czy głównym powodem tej radości to nasza obecność czy fakt, że ma uprane, uprasowane i jeszcze ciepły obiadek zapodany :D - no dobra wierzę, że chodzi o to pierwsze). Tak czy inaczej w każdej wolnej chwilce działam i już cosik mam gotowe a dużo pomysłów w głowie. Postaram się do powrotu mieć pokończone obiecane sutaszki a nowe gotowe. Zobaczymy czy się uda :)

Dziś pokazuję ogrom nowych bransoletek

Na początek jadeit niebieski fasetowany z pozłacanym motylkiem



Jadeit żółty 


Mniemam, że jadeit zielony - jedna z pozłacanym konikiem na biegunach


Agat fasetowany z pozłacanym kluczem


Znowu jadeit niebieski z krzyżem w kolorze miedzi z kryształkami

Jaspis ze skrzydłem


Agat z krzyżem z kryształkami 


Agat różowy ze złoconym aniołkiem


Lapis lazuli z konikiem na biegunach


Tyle tym razem wystarczy :) nowe rzemieniiowe są obfocone, nowe się robią. Ale to w innym poście. 

To pokażę jeszcze jak nam się leciało :D dzieciole first time 



i największa atrakcja wieczoru - wizyta u pana kapitana



W następnym poście zdjęcia z pierwszej wycieczki na miejscu :)

A pochwalę się jeszcze bo to dla mnie było ważnym wydarzeniem - dostałam swoje takie pierwsze pierwsze zamówienie netowe - a taki oto obrazek dostałąm po wysłaniu bransoletki - to jest niesamowicie miłe jak ktoś docenia Twoją pracę - dziękuję raz jeszcze i za okazane zaufanie i za chęci posiadania mojej biżu :) Pozdrawiam

Tym miłym akcentem kończe i pozdrawiam...

11 komentarzy:

  1. i znowu podziwiam Twoja niespożytą energię!!
    miłego pobytu w nowym- starym domku i powodzenia z praniem, a tatuś na pewno cieszy się z pierwszego!!!
    Piekne te Twoje bransoletki są....

    OdpowiedzUsuń
  2. bransoletki cudne...dzieciaczki widać szczęśliwe a co do amarylisa to masz rację, miło być czasem docenionym...

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko prześliczne są :DDDDDDDDDDDDDD tym bardziej, że koraliki z prawdziwych kamieni. Ach też różowy agat -cudo!!!!!
    Dzieciaki fajnie wyglądają, wydaje się, że wyprawa odbyła się bez stresu :)
    Podziwiam Cię , że robisz tyle rzeczy na raz przy 3 dzieci :D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. cudna bransoletki! miłego pobytu...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bransoletki sa sliczne!Miłego pobytu Wam zyczę :))

    OdpowiedzUsuń
  6. no widzę, że pasję twórczą zabrałaś ze sobą, a i natchnienie Cię nie opuszcza :) śliczne bransolety - zwłaszcza ta pierwsza niebieska i ta cieniowana ze skrzydłem wpadły mi w oko :) trzeba będzie pomyśleć nad kolejnym zamówieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. he he - wszystkie zrobione poki co przed samym wyjazdem - doslownie czesc na ostatnia chwile. tutaj sie dopiero rozkrecam.ale kolczyki sutaszowe i wisior mam zrobione. zaraz biore sie za kolejne. i kilka bransoletek mnie czeka. jak beda gotowe bede pokazywac :P pozdrawiam

    spoko spoko- materialy kamieniowe na nastepne mam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. O KOCHANA jadeit z Motylkiem??? No to mnie za serce uwiodłaś na pokuszenie - jak śniegi stopnieją i PERON odśnieżą - KAWA ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Bransoletka z zielonego jadeitu przynosi mi szczeście, cała seria jest przpiekna, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń