wtorek, 25 marca 2014

Z przesłaniem... magnoliowo WYPRZEDAŻ

Doba ma za mało godzin... :( i za dużo przykrych wydarzeń. Czekam aż coś się zmieni i na nowo będę widzieć świat w przyjemniejszych barwach :)

Póki co wolno bo wolno coś działam. Chwilowo zmiany około domkowe najważniejsze i robię część pokoju ferajny tylko dla Zuzki - barwy, malowanie łóżka, pompony etc. Zmiany pokażę jak wreszcie skończę czyli nie za szybko :)

Dziś magnesiki z magnolią i z przesłaniami - takimi mega pozytywnymi


A na dokładkę dorzucę Wam - może znajdą się chętni na nowe magnoliowe stempelki - jak widać są nieużywane, w opakowaniach. Kupując nie miałam wpływu na rodzaj, więc część mi się zdublowała - chętnie w dobrych cenach oddam dalej.

Stempelki są po 29zł plus wysyłka. - dodaję cenę bo w razie pytań i decyzji tak będzie łatwiej ustalić kto był pierwszy :)

1. Magnolia siedząca letnia - SPRZEDANA


2. Magnolia marine na drabinie - SPRZEDANA


3. Magnolia stojąca z flagą


4. Magnolia z różą - SPRZEDANA


5. Magnolia stojąca z kwiatami - SPRZEDANA


6. Magnolia włóczykij - SPRZEDANA


7. Magnolia walentynkowa z łukiem i serduszkami


8. Magnolia machająca chusteczką - SPRZEDANA


9. Magnolia siedząca dama - SPRZEDANA


10. Magnolia ala hinduska z kwiatami


11. Magnolia z sercem - SPRZEDANA


12. Magnolia stojąca




Jak ktoś ma ochotę to póki co na priva. I mam prośbę o dawanie info dalej. Z góry dziękuję :) pozdrawiam

środa, 19 marca 2014

Wiosna - wiosennie, pastelowo... i o wiośnie...

Mam wielką nadzieję, że wiosna zacznie się już na dobre i nie będzie takiej pogody jak w ostatnich dniach :( Nie lubię wiatru - może padać deszcz, może padać śnieg ale najlepiej bezwietrznie, żeby było :)

Nie wiem jak u Was ale moja ferajna widzę, że także gorzej znosi wietrzne noce więc nie naspałam się w ostatnich dniach. Do tego zimne powietrze robi swoje i mały troszkę się pochorował. Siedzi bida w domku a mama kombinuje co i jak zrobić, żeby starszak trafił do szkoły :) Logistyka pełna.

Tak czy inaczej siedząc w domku nie nudzimy się, bo:

- mama, czyli ja zajęłam się już kolejnym troszkę odkładanym projektem - zachwycały mnie drewniane łyżki kuchenne (i inne akcesoria) z malowaną na pastelowo rączką. Kupiłam kilka na próbę i doczekały się finiszu. Błękitne są do naszego domku (po 1szt na próbę) a zielenie są dla znajomych do domku i dla Kateriny - w prezencie urodzinowym (raczej jako dokładka do tego prezentu o czym kiedy indziej :)) ale najważniejsze, że nawet nie podejrzewała, że coś takiego jej wymyślę :)


Jak Wam się podobają? Bo ja zaszalałam i odrazu sporo tych rzeczy pomalowałam 




Całość po malowaniu zabezpieczona lakierem

Jakby ktoś miał ochotę to chętnie zrobię i w cenie niższej niż są w sklepach internetowych :D

- mały albo rysuje, albo ogląda bajki albo siedzi przy kompie (a że nie jest włączony zbyt często to szybko leci jak słyszy, że działa :)) i testuje Akademię Umysłu Junior - część WIOSNA.


ktoś mógłby zapytać - eee ale co tu nowego można napisać o jakimś programie. Początkowo też się zastanawiałam co mogłabym napisać, żeby było i ciekawie i bez powtarzania. I odpowiedź przyszła sama.
Mieliśmy w ostatnim czasie dwie takie sytuacje:
1) znajoma Mama skomentowała, że komputer to samo zło i ona nie pozwala swojemu 6l dziecku siadać do komputera a tym bardziej grać w jakiekolwiek gry. Na moje tłumaczenie, że przecież nie mówimy o grach, w których jest przemoc czy krew - troszkę straciła argumenty. Choć nadal obstawiała swoją wersję na zasadzie bo tak :(
2) druga Mama wykazała wręcz odmienną postawę i swojemu 5l pozwala na wszystko. Na kompie może grać w co chce i otwierać strony jakie chce. Nie muszę dodawać, że gry są najczęściej wręcz przesiąknięte krwią :(
Ja uważam, że każdy robi tak jak uważa za słuszne. Wiadomo coś, co się sprawdza przy jednym dziecku wcale nie musi sprawdzać się przy drugim. Dlatego żadna z nas mam nie dostanie gotowego schematu - rób tak lub tak, włącz to lub to. Musimy robić wiele rzeczy zgodnie ze swoją intuicją. I ja właśnie w kwestii komputera robię to tak jak czuję - włączam gry, które są odpowiednie do wieku dzieci, najczęściej są to gry czy programy edukacyjne, wchodzimy na strony, na których nie pojawiają się krwawe sceny czy filmiki. Ja wiem - ktoś powie wszystko dla ludzi. Tak, oczywiście ale czemu 5 czy 6 latek ma być traktowany jak dorosły i oglądać sceny, które później będą go prześladować. Szczerze ja do tej pory pamiętam jak w wieku 7lat (moi rodzice nie wiedzieli o tym bo byłam u cioci) obejrzałam film o wielkim krokodylu, co nie robił dobrych rzeczy ludziom i przez wiele lat jak miałam gorączkę to migawki z tego filmu jako koszmary wracały do mnie. Tego właśnie staram się uniknąć. Pewnie znajdzie się ktoś, kto może i bez mojej wiedzy zaznajomi moje dzieci z tematem przemocy, zabijania ale jak mogę opóźniam to ile się da. Dlatego program WIOSNA powitałam w naszym domku z wielką radością, że właśnie teraz, gdy wiosna do nas puka nowe gry i zabawy edukacyjne zagoszczą w naszym domku.



Oczywiście chłopcy się kłócą, który pierwszy gra. Czasem zmieniają się po jednej grze, więc znowu się kłócą o to, w którą grę teraz. Ale widzę jak fajnie siadają obok siebie i robią zadania, rozwiązują problemy i tylko wołają "Mamo zobacz ile gwiazdek zdobyłem" albo "Zobacz na jaki poziom trudności już wszedłem" (no może to wszedłem brzmi w ich ustach trochę inaczej ale stawiajmy na poprawną polszczyznę). Mi zostaje gratulować i cieszyć się z nimi z osiągniętego wyniku.

Gry jak zawsze zostały podzielone tematycznie i pasują do widoków za oknem - jak zawsze jest memo, są puzzle, odwzorowanie drogi,są różnice, są zadania na spostrzegawczość i na koncentrację. Moje zdanie na temat programów znacie :)




Mały się cieszy, że wiekowo gry są już dla niego bo ma już pięć lat :)



Przypominam Wam, że pojawiły się także programy edukacyjne do wykorzystywania w szkole i w przedszkolach - pomagajmy dzieciakom ćwiczyć pamięć i koncentrację na wiele sposobów i w różnych miejscach :)

Więcej o programach TU.

A na FB można zdobyć program, o którym dziś pisałam. Ma ktoś ochotę? :) Zapraszam TU.

Dowiedziałam się, że Akademia szykuje dla nas klientów nowości - chyba każdy to lubi :)

Program Akademia Umysłu Junior Wiosna został wzbogacony o nowy przycisk - GRAFIKI EDUKACYJNE.
To porcja dodatkowej zabawy i ćwiczeń poza programem!


Gotowe do wydrukowania grafiki nawiązują do gier zawartych w programie i obejmują materiał z wielu dziedzin, np.: umiejętności liczenia, logicznego myślenia, czy wiedzy przyrodniczej.
Przez dodatkowe ćwiczenia dziecko utrwala wiedzę i umiejętności zdobyte podczas ćwiczeń z programem - jednym słowem coś dla nas bo i Z już grafikami się interesuje choć narazie tylko jako kolorowanki :)


Pozdrawiam wszystkich

niedziela, 16 marca 2014

Jest taki dzień...

niby dzień jak zawsze ale...

Zacznę od tego, że magnoliowe stemple zafascynowały mnie w kwestii pewnego projektu. Marzył mi się notes na teksty mojej ferajny (zapisuję je w miarę skrzętnie bo uważam, że to coś co nam ucieka a jest indywidualne i będzie fajną pamiątką już jak dziecko podrośnie). Tak czy inaczej wyobrażałam sobie taki oddzielny zeszycik z ich tekstami, słówkami. I koniecznie musiał być z magnolią. Nie było okazji na wymiankę, więc począł w głowie kiełkować pomysł, że jak to ja sobie nie poradzę - no ba. Ale uwierzcie brak czasu, inne zobowiązania, może też za mała wiedza co i jak powodowały, że ten projekt odkładałam na później pisząc w innym miejscu teksty (żeby nie zaginęły). Aż wreszcie mobilizacja i jest taki dzień kiedy mój własny notesik na słowa moich łobuziaków jest gotowy.



Waham się jeszcze czy nie podzielić go i oddzielnie zapisywać teksty dziecioli (tak, że każde będzie miało swoją część).







Chłopakom spodobał się bardzo, więc ja dumna jestem :)

 My wróciliśmy, ogarniamy się od tygodnia w domku i możecie wierzyć łatwo nie jest. Cały dom i obowiązki trzeba przywrócić do normalności. Pralka chodzi codziennie, do tego odkurzanie, sprzątanie etc. Widzę powoli światełko w tunelu :)

Przed wyjazdem mieliśmy małą imprezkę z okazji 5 urodzin Sz :) Upiekłam tort i się nim chwalę...





Ferajna przed imprezką odwiedziła z Tatą muzeum mamutów ( i byli na pochodzie - zdjęcia były wcześniej)




Na koniec trochę prywaty - kto dotarł? :)

Po pierwsze przybyła do mnie paczuszka od Kamili z bloga Manufaktura Pomysłów - wszystko dotarło i szuka swojego miejsca w domku. W kuchni marzyła mi się tablica, więc napewno znajdzie ona szybko swoje miejsce. Dziękuję ślicznie jeszcze raz :)


Muszę, poprostu muszę bo uwielbiam ten sklep. Już dawno zamówiłam sobie u Gośki z Wymarzonego wnętrza chlebaczek, który był na mojej liście marzeń. Jeszcze w grudniu odłożyłam sobie na niego pieniążki i grzecznie czekałam. Potem nasz wyjazd opóźnił jego odbiór. I wreszcie mam, swój własny (he he teraz choruję na mniejszy - czerwony ? :)). Ale poprostu muszę pokazać, jak Gosia zapakowała mi taki ktoś mógłby powiedzieć ot co zwykły kawałek metalu - nie dość, że każde zamówienie jest indywidualnie, z sercem traktowane to w pakowanie wkłada ona już dosłownie całą siebie. Jak jej nie lubić??? 


Mam do odsprzedania nówka sztuka taki słoik w dobrej cenie - zakupiony na organizowanie chrzcin Z. Jak ktoś ma ochotę to na priva niech się odzywa :)



Pozdrawiam serdecznie zaglądaczy a na blogach Waszych mam nadzieję pobuszować lada dzień :)

środa, 5 marca 2014

Black & white

Oj naczekała się ta bransoletka na zrobienie :( Aż mi jest wstyd. Pamiętacie jak pisałam Wam (TU) o uczeniu mnie dekupażu przez Martę z Deco-Pasji. Chciałam się jej odwdzięczyć za czas, obiad, naukę i obiecałam jej bransoletkę. Tak nie zobowiązująco (ja widzę, że u mnie tak nie można termin, termin i jeszcze raz termin to odrazu robię :)) i wyszło, że naczekała się dziewczyna. Grunt, że dostanie ją w dobrym momencie życia, gdy potrzebuje wsparcia. Taki drobiazg, który będzie dawał nadzieję.

Bransoletka chciałam, żeby była inna niż wszystkie wokół. Zależało mi, żeby wpasować ją w nowe trendy - czyli dużą ilość sznureczków na ręce. I tak powstało takie coś...


Materiały: onyks, koral biały, TOHO i szklane koraliki Jablonex.


Martuś mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

U nas żywe dni, w sumie jak zawsze. Zaczęły się pochody karnawałowe. Pisałam Wam o nich TU i TU. Chłopcy je uwielbiają. Zbierają zawsze stertę słodyczy na każdym :) Ja jestem zachwycona ilością, przygotowaniem maszyn, kostiumów. Coś niesamowitego. W ostatnim tygodniu byliśmy na trzech - w Lucernie (którą uwielbiam , byłam zaskoczona jak duży i piękny był pochód), w Würenlingen i w Niemczech w Villingen-Schwenningen (z ciekawości, żeby porównać z tymi szwajcarskimi). Kilka ujęć z pochodów.


Kto chce oberwać confetti? :D







Ostemplowani :)



Pilnować czapki - F trzyma na wszelki wypadek :)

To słodkości tylko z wczoraj (ta część, która dotarła do domu :P - łapanie czekolady to był wyczyn ale czego się nie robi :))

Nasza laba dobiega końca. Z sypiała do 8 więc nie musiałam zrywać się o poranku, nie trzeba było F na 8 odprowadzać. Laba. Za kilka dni powrót do rzeczywistości :( No cóż wszystko co dobre się kończy. Pozdrawiamy póki co z CH.