czwartek, 2 lipca 2015

Cream in gold - ślubny grzebyk i wiele ślicznych rzeczy :)

Robiony na specjalną okazję i specjalne zamówienie (mam nadzieję, że Magda się nie obrazi, że psuję jej częściową niespodziankę ale musiałam go pokazać :)). A jeszcze na tle tych drewnianych kul jest do schrupania.

Kremowy z sutaszu chińskiego, łezka swarovskiego crystal, TOHO japońskie i szklane maluszki, metalowy grzebyk i dużo, dużo zawijasków :).

Ocenę pozostawiam dla Was


Na mojej najpiękniejszej modelce :)







Na zdjęciach:

- prezent na urodzinki od chrzestnej - piękne łóżeczko z pościelą od Pauli z Art Shop - więcej produktów możecie zobaczyć TU - my mamy dwa komplety pościeli i są non stop wykorzystywane

- girlanda z drewnianych kul od Fayne - idealna, pastelowa, śliczna - więcej produktów TU - Zuzia wszystko chce nią dekorować, chodzi z kulami i układa w różnych miejscach :D

- pompony od Love&love - mogłabym mieć wszystkie kolory a na pewno jeszcze miętuska :)

- podusia prezent od Oli z bloga OZebrze (dodatek do wygranego candy - niebawem pokażę całość bo prezenty idealnie wpasowały się w wygląd naszego tarasu)










Pozdrawiam serdecznie i uciekam szykować imprezkę urodzinową Z. Będzie różowo, dziecięco i dużo dobrych rzeczy do chrupania :)

10 komentarzy:

  1. Nie obrazi się:))))
    Cudo.... Beatko, przeszłaś samą siebie!
    Szkoda tylko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. dziękuję Madziu :* szkoda... :(

      Usuń
    3. pamiętaj, że życie lubi nas zaskakiwać - nie wiesz jak będzie :)

      Usuń
    4. Tak, tylko na razie zaskakuje mnie negatywnie, mogłoby to wreszcie ulec zmianie...

      Usuń
  2. ojej, ma w sobie tyle wdzięku :)

    OdpowiedzUsuń