Oj wiem wiem długo mnie nie było - aż mi się oberwało, że nie piszę. Z drugiej strony to cholernie miłe, że są osoby, które czekają na kolejny post (oczywiście nie na moje ględzenie a na nowe fotki:)).
W skrócie u nas to choroby nie odpuszczają i przed samymi świętami mnie znowu dopadło. A i święta były z zapaleniem spojówek i alergią. Miło. Ale same święta przemiłe, krótkie, a dla dzieci bajeczne bo śnieg, choinka ubierana razem z tatą (jako fotografem), olbrzymia ilość wspaniałych prezentów. A co najważniejsze cały czas tata pod ręką :) Cudownie...
Przed świętami miałam natłok obowiązków i rzeczy do porobienia. Większość najbliższych dostała prezenty robione przeze mnie i już nie widziałam czy iść malować szkatułki (mam nie obfocone :(), robić bransoletki czy sprzątać. O zamówieniach nie wspominając, które robiłam dosłownie do ostatniego momentu.
W tym roku największy hit to plecionki - nie spodziewałam się nawet :) Przyznam, że mi samej się bardzo podobają ale ilość jaką w grudniu przerobiłam zaskoczyła nawet mnie :)
To zdjęcie to tylko początek :D :D :D
Na początek komplet ze swarovskim w kolorze SINI - kolczyki twist i podwójna plecionka
Pojedyncze wersje w kolorze Silver night i golden
Pojedyncza fioletowa - dorobiłam wiązanie makramowe pod rękę ale zdjęcie mam przed zrobione.
Pojedyncza aqua
Właśnie wypatrzyłam, że dwóch bransoletek nie sfotografowałam :( Może przy okazji uda się nadrobić. To jeszcze pokażę prezent dla siorki - pojedyncza plecionka crystal i coś co już dawno chciałam zrobić (w ramach prezentu ślubnego dla młodej Pani Domu) przepiśnik - co by było śmiesznie. Nie wyrobiłam się wcześniej a teraz zmobilizowana i zaopatrzona w materiały przez Kasię w końcu go skończyłam.
I tak to wyglądało w zeszłym roku - w tym dopiero się rozkręcam.
A wszystkim zaglądaczom życzę Wszystkiego Dobrego w roku 2013 - niech się Wam spełniają marzenia a zdrowie niech dopisuje !!!
Pozdrawiam serdecznie.






































