środa, 20 marca 2013

Przywołuje wiosnę :) spadające jabłko Newtona :)

Wiosno przyjdź, choróbska precz, słoneczko świeć i dawaj dużo ciepełka. Tego ja tygrysek potrzebuję najbardziej.

Z dzieciolami choruję sobie i na nic nie mam ani sił ani ochoty :( Brak mi weny, brak mi możliwości choćby wyjścia z domu na 10minut. Chcę fizycznie i psychicznie ładnej pogody i możliwości pobabrania się w ziemi :D

Dziś przez te nasze problemy tak na szybko bo idę kończyć miętowe sutaszki póki ferajna śpi :)

Bardzo ubolewałam, że tylko Zuza ma swoją haftowaną metryczkę. Marzyły mi się dla chłopaków a jeszcze jak ujrzałam wzór z Newtonem misiem to już byłam stracona. Po perypetiach, niedotrzymanych obietnicach w sprawie metryczki ( w szczegóły nie ma co wnikać po co rozpamiętywać :)) trafiłam na blog Kasi to poczułam, że dobrze trafiłam. I to był strzał w dziesiątkę. Nie dość, że Kasia podjęła się tego trudnego wzoru, musiała poszukać odpowiedników kolorów i się nieźle napracować to moim zdaniem zrobiła to rewelacyjnie. Hafcik Szymka jest już gotowy i jest piękny. Już wisi u chłopaków w pokoju. Zobaczcie sami.



Ja za to zrobiłam sutaszki w kolorach brązu


Na dokładkę dorzuciłam takie kolczyki (zdjęcie pożyczam z bloga Kasi bo sama nie zrobiłam w końcu)


Kasiu dziękuję jeszcze raz za ten prześliczny hafcik. Polecam się na przyszłość :D

A dzisiaj jeszcze pokażę Wam mój drugi tort - tęczowy (oczywiście przepis z "Moje Wypieki" - choć następnym razem pewne modyfikacje będą - przede wszystkim spód zrobię biszkoptowy a nie babkowy bo był minimalnie twardszy niż bym się spodziewała). Ale wyglądał i smakował pierwszego dnia super :)


Jubilat wyjadający TYLKO część niebieską :D


I tym miłym akcentem kończę i biorę się jeszcze do roboty.

6 komentarzy:

  1. Sutaszki w brązach cudowne! I metryczka wspaniała. Zdrówka życzę, ja też byłam uziemiona przez ostatni tydzień przez chore dzieciaczki :/ Wszyscy wypatrują wiosny, a ja przy okazji wypatruję miętowych sutaszków :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haft cudny, ale sutaszki - miód malina :)**

    OdpowiedzUsuń
  3. MNiamniuśny ten torcik musi byc, oj, ślinka cieknie:)))
    Przytulaski dla Jubilata:))
    Reszta też słodka:)
    Buziaki Beatko,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  4. P[rzepiękna ta metryczka...sutaszki cudowne...torcik wygląda smakowicie...zdrówka kochana...trzymam za Was kciuki bo w końcu musimy się spotkać...

    OdpowiedzUsuń
  5. sutaszki piekne a torcik sliczny kolorowy i na pewno smaczny :) duzo zdrowka i slonka zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale śliczności!Tort -wooow !rewelacja:))Zdrówka!!

    OdpowiedzUsuń