piątek, 14 sierpnia 2015

Epoka wiktoriańska - złote czasy brytyjskiego jubilerstwa

Epoka wiktoriańska rozpoczęła się 20 czerwca 1837r., gdy rządy rozpoczęła młoda Wiktoria Hanowerska. Przez 63 lata rządziła Królestwem Brytyjskim doprowadzając do olbrzymiego rozkwitu kolonializmu (powiększając terytorium brytyjskie), przemysłu czy handlu. Przez jednych podziwiana, przez innych krytykowana (np. za zmuszanie dzieci do pracy czy całkowity brak poszanowania praw kobiet).

Some words about Victorian's age :) 


Tak czy inaczej był to także dobry czas dla rozwoju jubilerstwa - dostępność nowych materiałów (kość słoniowa, kamienie szlachetne, perły, koral, diamenty). Biżuteria wiktoriańska to był prawdziwy szyk, magia i urok.

Victorian's age was a great time for jewellery. Availability of ivory, gems, pearls, coral, diamonds. Victorian's jewellery was chic, magical and charming. 


Mi osobiście biżuteria wiktoriańska kojarzy się z blaskiem, diamentowym połyskiem i lśnieniem. 

For me jewellery from this age should be glossy and shiny. 


Dziś pochwalę się spinką sutaszową, którą robiłam ostatnio na ślub dla znajomej.

Spinka miała być mega ozdobna i lśniąca - by pasować do sukni i butów.

Today I will show wedding barrette. 




Materiały: Swarovski w kolorze CAL (Comet Argent Light), szary jadeit, taśma z cyrkoniami, japońskie TOHO.

Materials: Swarovski CAL colour, jadeite mineral, zirconias, TOHO.


 A tu piękna panna młoda - zjawiskowa, lśniąca, piękna.

A bride - adorable, shiny, beautiful.





Rzadko biorę udział w wyzwaniach Kreatywnego Kufra. Zwyczajny brak czasu, by zrobić pracę tylko na wyzwanie. A prawdopodobieństwo tego, że jedna z ostatnich prac będzie pasować graniczy z cudem. I właśnie taki cud nastąpił. Jako matematyk powinnam napisać, że prawdopodobieństwo nigdy nie jest zerowe. Jak widać :) Bo spinka idealnie pasuje na obecne wyzwanie pt "Wyjątkowe Kobiety - Wiktoria Hanowerska"


I would like to enter one challenge with this barrette. HERE

Pozdrawiam wszystkich. Best regards

16 komentarzy:

  1. Beatko, jest cudna! I panna młoda przepięknie w niej wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, trzy w jednym;) Już tłumaczę, najpierw ciut historii z zaciekawieniem poczytałam, potem zjawiskową sutaszową spinkę pooglądałam, a na koniec dowiedziałam się, że matematyczka ją wykonała:))) No... czyli mamy wiele wspólnego... właściwie to ostatnie tylko;)) bo w sutaszu to ja dopiero pierwsze niezdarne kroki stawiam, a historię lubię tylko "wycinkami":) Ale spinka śliczna bardzo:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za sutasz. Cieszę się, że się spodobało takie 3w1 :) dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  3. Cudeńko, bardzo ładna ozdoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale zrealizowałaś to ślubne zlecenie. Trzymam kciuki za wygraną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violka i tak się nie uda. Jakoś do wyzwań nie mam szczęścia. Ale jestem dumna z tej spinki a to najważniejsze :)

      dziękuję pięknie- bardzo mnie cieszy, że i innym się podoba :)

      Usuń
  5. Dla mnie epoka wiktoriańska to taki drugi barok, z tym że mniej kiczowaty a bardziej elegancki, dopracowany i misterny. Bardzo lubię ta epokę. Spinka zjawiskowa, bardzo ładnie prezentuje się na pannie młodej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. I w baroku ten przerost formy czy złota nad treścią :)

      dziękuję ślicznie :*

      Usuń
  6. Spinka jest przepiękna i pasuje do sukni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna. Pięknie się prezentuje. Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń