niedziela, 23 sierpnia 2015

Błękit raz jeszcze - maluszki sutaszowe

Kolczyki, które są do zdobycia w candy jak ktoś pamięta były kolczykami dla teściowej. Okazały się ciut za duże. Nie było wyboru i zrobiłam inne. Mniejsze, delikatniejsze.

Powstały z podobnych materiałów. Głównym elementem jest jadeit, na dokładkę TOHO i szklany Jablonex.

Są malutkie i delikatne. Łączenie z tyłu zakryłam małą metalową różyczką. Taki trochę inny sposób a wyszło bardzo fajnie.

I tak oto teściowa zyskała takie maluszki:



New earings for my mother-in-law. Last one was too big. This time I've made smaller, thinner. 

Jadeite stone, TOHO , Jablonex glass and small metal rose. 






My wykorzystujemy ostatnie wolne chwile. Zrobiliśmy sobie wczoraj piknik nad Wisłą :)

Last days of Summer. Picnic on the Vistula :)




Nie mam wyboru marzenia o koszu piknikowym i dużym kocu na takie wyjścia muszą zostać wreszcie zrealizowane. Zobaczcie jakie cuda można w necie znaleźć:

I dream about picnic basket and a blanket. Some inspiration from net:

Maty piknikowe - bawełna, minky i od spodu materiał wodoodporny. (blanket - cotton, minky, waterproof material)




Kosze piknikowe - szkoda, że nie robią takich dla 5 osób :) Kto ma jakieś doświadczenia z takimi koszami? Warto? Zmieści się coś do takiego kosza? (baskets - I need one for 5 persons :))








Pozdrawiam wszystkich.

Beat regards.

18 komentarzy:

  1. piękne kolczyczki, jak zwykle. a nad koszem piknikowym się kiedyś mocno zastanawiałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Sandra - no właśnie z koszem zastanawiam się w jakim stopniu jest to przerost formy :) czy nie będzie za ciężki, czy coś włożę sensownego do środka, itd...

      Usuń
  2. Piękne inspiracje. Nabrałam ochoty na piknik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maleńkie cudeńka. Ale ja bym z wami tak popiknikowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolczyki :) inspiracje super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mało że sutasz, to jeszcze błękitny, dla mnie cudo!!!
    Świetne są takie pikniki, widać że dzieciaczki szczęśliwe, i to najważniejsze.
    Pozdrawiam Beatko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana

      oj byli i to bardzo :) pozdrawiam

      Usuń
  6. Ładne kolczyki a te kosze to rzeczywiście marzenie. Póki co jedzenie na piknik pakuję na wózek córki. Potem może też pomyślę o czymś bardziej profesjonalnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej jak lataliśmy na pikniki to faktycznie któreś było na tyle małe, że na wózek i lecimy albo wręcz wygodna torba i dziecię najmłodsze w chustę. A teraz już widzę, że potrzeba nam bardziej profesjonalnych rzeczy, żeby było łatwo i wyogdnie :)

      dzieki

      Usuń
  7. Piękne te kolczyki. Taki mają niezwykły kształt :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Alicja- faktycznie pod tym względem są oryginalne :)

      Usuń