wtorek, 16 sierpnia 2011

Marine style - dalej morsko i wakacyjnie...

 Jestem, żyję, ... Nie jest łatwo- zmieniło się wszystko- kraj, język, waluta :) Początki póki co trudne i dla mnie i dla dzieciaczków. Musiały nagle zmienić przyzwyczajenia i nauczyć się mieszkać w bloku. I nadal nie osiągnęliśmy w tym temacie porozumienia :) jak to z dziećmi, choć przyznaję, że czuję się bardzo zmęczona. Do tego bunt dwulatka na pokładzie i poprostu trzeba dawać radę i chyba daję bo wszyscy żyjemy :P Ale ceny zabójcze i aż nie przeliczam bo bym chyba padła ile na życie się wydaje. Okolica piękna - wkleję jakieś zdjęcia niedługo albo założę oddzielny blog z naszymi przygodami tutaj. Mamy blisko mini farmę i moje dziecia codziennie tam chcą chodzić dokarmiać krówki i kucyki "opony".

Twórczo nie dzieje się nic :( nie mam sił, nie mam weny, nie mam czasu :( skończyłam tylko jeden drobiazg, który dziś wysłałam i tyle. Ale go pokaże jak paczka dojdzie bo to niespodzianka :) Na szczęście przed wyjazdem parę rzeczy obfotografowałam i teraz mogą ujrzeć światło dzienne. Tym bardziej, że dni przed wyjazdem były pod względem robótek dosyć żywe do prawie samego końca.

Dziś kolczyki zrobione z okazji urodzin kogoś specjalnego w moim życiu i w życiu mojego młodszego dziecia :P jakoś tak machnęłam i wisiorek do nich bo mi brakowało czesgoś. Wzór i kolory wybrane przez Martę - kolorystyka marine i myślę, że do niej pasują idealnie bo ona uwielbia takie kolory i ślicznie w nich wygląda. Zobaczcie sami.

1 komentarz: