wtorek, 6 września 2011

Zamków czar - Lenzburg - i tylko zegarek :)

W sobotę pojechaliśmy zobaczyć kolejny zamek- Lenzburg. Niesamowite, że w okolicy zaledwie 100km mamy napewno z 10 zamków. Chłopcy trochę marudzili bo bardzo chcieli na otwarty absen jechać a pogoda faktycznie do tego zachęcała. Po uzyskaniu kompromisu - czyli najpierw zamek a potem basen do wieczora pojechaliśmy. Do tej pory zamki, które mieliśmy możliwość zobaczyć to albo Baden- zostały pozostałości albo Habsburg - gdzie nie ma możliwości zwiedzania jest tylko restauracja lub miejsce na piknik. To jets tutaj niesamowite, że ludzie mają do takich miejsc bardzo blisko więc w weekendy robią wypady piknikowe w takie miejsca. Tak czy inaczej pojechaliśmy zobaczyć kolejny z zamków. Zamek mnie zaskoczył i swoją wielkością i atrakcjami jakie były tam dostępne. Każde piętro zamku przedstawiało komnaty urządzone w jednej epoce. Do tego dla dzieci był Muzeum dla Dzieci, gdzie dzieciaki mogły się bawić w wielkim zamku, przebierać w stroje rycerzy i księżniczek a także grać w różne gry. Na zewnątrz piękny ogród, widoki ze wzgórza i gumowe miecze i tarcze do zabawy (które naprawdę nie raniły bo plastikowe to i owszem lubią). Było cudownie. Chłopcy byli zachwyceni. wręcz się podśmiewaliśmy z nich, że nie chcieli tu przyjechać. Jeszcze lepszy plus na drugi dzień sami poprosili o jechanie na kolejny zamek :D

oto kilka zdjęć z wypadu:









Na koniec jeszcze zdjęcie nowego zegarka. Trochę zegarkowo się zrobiło ostatnio na blogu. Obiecuję, że nowe rzeczy powstają i już niedługo pokażę je. A ten mi się podoba bo bardzo ciężko jest dostać z czerwoną tarczą. I wreszcie jest :) Więcej zdjęć dodam później bo blogger wariował i połowy z zamku i zegarka jeszcze nie dodałam. Może później będzie lepiej. Pozdrawiam.

2 komentarze:

  1. Jak zwykle zegarek wykonany w bardzo stylowej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać,ze wyprawa bardzo udana,a zegarek świetny:)

    OdpowiedzUsuń