poniedziałek, 7 listopada 2011

Bardzo duże zaległości

Witam witam
powoli wracam i zaczynam odwiedzać Wasze blogi, komentarze też dojdą. Miałam dni okropne bo dowiedziałam się mało dobrych rzeczy ale wierzę, że będzie dobrze. Musi być !!! W grudniu więcej się dowiem i może uspokoję. Póki co zaczęłam robić prezenty choinkowe, zaczęłam poznawać nową technikę i coś w niej wczoraj zaczęło powstawać. Mam nadzieję, że w ciągu tygodnia ujrzy światło dzienne. Oprócz tego ogarniam zamówienia i jakoś leci.

 Nowości na dniach jak się podsuszą i zrobią :)

A dziś coś, co robiłam bardzo dawno temu (mam takie wrażenie :) choć było to w wakacje. Dostałam zdjęcia i natychmiast wstawiam bo jestem z tego kompleciku naprawdę zadowolona. Szczególnie z kolczyków. Miałam bardzo mało czasu na jego zrobienie i bransoletkę kończyłam szykując imprezę urodzinkową starszaka (będąc bez mężyka bo wrócił na nią ) więc pół nocy siedząc przed wyrobiłam się dosłownie na ostatnią chwilę ale grunt, że się udało. Kolczyki miały być początkowo inne ale coś się pomyliłam i zaczęłam robić całkiem nowe i to był strzał w dziesiątkę. Wyszły proste (Madzia, która je nosi ma krótkie włosy więc nie mogły być przesadzone). I pierwszy raz zrobiłam sztyft odrazu z tyłu kolczyka - jest umieszczony za jedną z czarnych kuleczek onyksowych, więc druga jest w takim układzie na dole. Więc jako zwierciadlane odbicie zaczynają się już na uszku.







6 komentarzy:

  1. Beaciu moja złota, jak zwykle oka nie moge oderwac. Kolorystycznie strzał dla mnie w dziesiatkę a i wykonanie przesliczne.
    Te Twoje noce są baaardzo płodne!!!!!!! Az się chce rzec-wymarzony czas dla Twojego talentu!!!!
    Twoja zawsze zachwycona SALINKA :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna bizuteria !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko mam nadzieję ,ze te złe rzeczy odmienią się na dobre:)Trzymam kciuki:)
    A biżuteria jak zawsze piękna:)

    OdpowiedzUsuń