czwartek, 24 maja 2012

Indian style i trochę decu...

No jestem jestem... muszę przyznać, że czasu na komputer, internet a szczególnie na robótkowanie mam mniej niż kiedyś. I to nie przez najmłodszą pociechę a właśnie z powodu starszaków, którzy są żywi i w ładną pogodę najchętniej by do domku nie wracali. No dobra chyba tylko po to, żeby napełnić na nowo butelki na picie i ewentualnie coś zjeść. Ale trzeba im przyznać, że są mistrzami w jedzeniu w warunkach polowych i patrząc na ćwiczących na rzece żołnierzy mogliby konia z kopytami zjeść a z miejsca się nie ruszyć. Muszę tych żołnierzy Wam sfotografować bo ćwiczenia naprawdę wyglądają super. A w okolicy mamy duże koszary i przystojniaków chodzących z mapami w rękach :) Tak czy inaczej robię różne większe i mniejsze drobiazgi a nie mam kiedy ich kończyć lub sfotografować i pokazać.

Dziś naszyjniczek, o który poprosiła mnie już dawno koleżanka. Delikatny ale w takim "indian style" - woskowany sznurek, dużo metalowych ozdóbek a w centralnym punkcie piękny kamień cytrynu. Wyleżał się bo nie byłam pewna czy będzie mi tu pasował czy powinno być coś bardziej "skalnego" ale jak już poradziłam sobie z przewleczeniem sznurków przez otwory metalowych ażurów ( a uwierzcie nie było to latwe) to stwierdziłam, że pasuje idealnie. Właścicielce też przypadł do gustu :) Choć nadal mam wyzwanie zrobić dla niej większe cudo i bardziej wyraziste. Oj muszę się wziąć do roboty bo trochę pracy nad nim będzie.





Na dokładkę dorzucę dwie nowe pary kolczyków w decoupage. Nowe się robią :)

Z wycieczek ostatnich - odwiedziliśmy Muzeum Transportu w Lucernie. Chłopcy zachwyceni- co nie dziwi bo kto nie lubi ciuchć, statków, samolotów i maszyn pracusiów :)






Mama też musiała mini parowozem się przejechać :)
I to co tygryski lubią najbardziej - prawdziwe maszyny do zabawy ... :D
Dzisiaj na tyle :) Pozdrawiam.

11 komentarzy:

  1. Beatko ja Cię podziwiam, że robisz cokolwiek :D
    Piękne te kolczyki decu i pierwsze na pewno by się podobały mojej koleżance :)Może coś z filetem zrobisz??
    Fajnych masz budowniczych a żołnierzy chętnie zobaczę ;P
    Beatko kochana piękne rzeczy robisz!!!!! super!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności, Beatko:) A kolczyki przepiękne:)
    Nie dziwię się, że chłopacy zadowoleni z takiej wycieczki. Sama z przyjemnością odwiedziłabym takie miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolczyki niezłe ale czekam na większy wybór...hehehehhe...buziole

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne zdjęcia z wycieczki :)
    naszyjnik rewelacja ! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiam i życzę powodzenia w moim rozdaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za odwiedziny i udział w candy.Relacja z muzeum rewelacyjna, frajda niesamowita.Kolczyki bardzo ładne.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pod wrażeniem! super ten indiański i kolczyki a chłopaki Twoje to normalnie pierwsza klasa! moi też by poszaleli na tym sprzęcie
    całuski♥

    OdpowiedzUsuń
  8. kolczyki swietne indinskie klimaty tez fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku, Kochana - czasu jak na lekarstwo a Ty tworzysz cudowności :)
    super mieliście wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń