sobota, 8 września 2012

Butterfly effect - macie tak czasem? :)

Macie tak czasami, że zaczynacie jakiś projekt i nagle ściana nie wiadomo co dalej z tym fantem zrobić. Ja tak czasami miewam i często albo jakąś pracę skazuję na naturalną śmierć bo tak mi się nie podoba, że odpada albo odkładam taką rzecz na bok i leży czekając na jakiś pomysł. Z Kaśki projektem też tak było zaczęłam pełna werwy, rozrysowałam sobie jak co widzę i zaczęłam. Zrobiłam pierwszy element i rozpacz bo mi się zestawienie kolorystyczne zieleni z czernią nie podoba :( Normalnie cała rzecz przestała mi się podobać i już chciałam ją wyrzucić do kosza. Odłożyłam i zaczęłam robić kolczyki jakie miałyście możliwość oglądać w ostatnim poście. W kolczykach odrazu dołożyłam ciemniejszą zieleń i tak mi się wszystko zaczęło podobać, że do łask wrócił odłożony element z nowym pomysłem na niego. I tak powstała ozdoba do włosów, która Kasia umieściła na grzebyczku.






Ale skoro butterfly to musi być też i motyl

na broszce płaskiej

na broszce dużej
 na kolczykach
A ja uciekam dalej ogarniać domek. Pozdrawiam serdecznie :)

10 komentarzy:

  1. oooch, kolczyku przepiękne - uwielbiam kolczyki. A motyle na nich - jak widać - również (nie wiedziałam :)
    Broszka również śliczna - lubię też zielenie :)
    Również w telegraficznym skrócie wśród pakowania - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekna broszka i ta soczysta zielen piekna

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te motylki :D
    Ja tak nie mam żeby coś zacząć i nie kończyć. raczej robię do końca i jak się nie nadaje do niczego to idzie w kosz.
    Nawet ostatnio ratowałam bo poprułam materiał na spodenki i sztukowałam. wyszły ok.
    Betko podziwiam Cię kochanie jesteś moją idolką. Wszystko co robisz jest takie piękne a sama jesteś tak piękną osobą :) nie mogę się nadziwić :)
    ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. ozdoba wyszła super a i motylkowe drobiazgi urocze♥
    ja raczej nie wracam do tego co mi nie poszlo... jesli już to z totalnymi zmianami.
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mi się tak zdarza :) wtedy najczęściej pruje i poprawiam ,chyba ,że mi nerwy puszczą ,to rzucam w kąt ;))
    Piękne biżutki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piekne!! a na takie kolczyki się czaje...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te Twoje prace, zdecydowanie zakochałam się:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezrównane broszki Beatko, jestem ZACHWYCONA!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne, że czasem tak mam :) jeden projekt leżał prawie rok, ale wróciłam do niego i wyszedł bardzo ciekawie :)
    Ozdoba bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń