piątek, 13 listopada 2015

Must have vol.5

Kasia mnie pogoniła, że w tym roku nie zrobiłam listy must have. Nie mam za dużo czasu ale pomyślałam, że faktycznie to dobry pomysł podsumować marzenia, potrzeby i zobaczyć co udało mi się zrealizować do chwili obecnej :)

Nie ruszam list rzeczy Zuzkowych. Nimi zajmę się w innym czasie. Tym bardziej, że w tym temacie bardzo mało pomysłów zrealizowałam :(

Dotychczasowe listy publikowałam TU, TU i TU.

Wiele produktów, o których marzyłam zrealizowałam dzięki bliskości sklepu Wymarzone Wnętrze. Wszędzie piszę, że tak miłej obsługi klienta każdemu życzę. Gosia ma dobre serce, można z nią rozmawiąć o wszystkim i o niczym, a przede wszystkim można swój dom wzbogacić o nowe, piękne rzeczy. Cały zamysł na kuchnię jaki miałam był, by wprowadzić do niej do kolorów błękitnego i żółtego kolory czerwony i różowy. I tak też się stało.

W ten oto sposób do domku trafił: błekitny chlebak, małe miseczki z IL, przesiewacze, patera czerwona IL, kokilki. Wszystko zakupione w jednym sklepie właśnie u Gosi.

Na dokładkę mój póki co jedyny domek ocynkowany duży jest właśnie także z tego sklepu i cieszy moje oczy. Marzą mi się kolejne w różnych wielkościach.

W sumie to na pewno nie zrealizowałam marzenia pt. skrzat świąteczny i szklane klosze wąskie. 

Czy mam nowe marzenia?

Jak każdy człowiek oczywiście, że tak. Choć domowe rzeczy odeszły troszkę na dalszy plan. Ale jak mam możliwość kupić gdzieś coś, co się przyda lub wręcz jest potrzebne to oczywiście to robię. 

Obecnie mam wielkie marzenie. Póki co nierealne. Ale liczę, że się kiedyś uda.

Moja nowa lista must have na najbliższe kilka lat:

1. Piękny, czerwony, duży Kitchen Aid - zachorowałam na niego. Wiem, że to głupie i uwierzcie sama byłam wielki przeciwnikiem tego sprzętu i osobą, która stukała się w głowę jak ktoś mi mówił, że go chce. Myślałam, że bez sensu jest wydać tyle kasy na jeden sprzęt, zwykły robot. Ale kiedy rok temu dzięki uprzejmości sąsiadki miałam możliwość wypróbować go to od tego momentu tylko o nim marzę i już nie widzę sensu w kupowaniu zwykłych mikserów. Często jest tak, że gotuję razem z ferajną. Przygotowuję kilka ciast, muffinki w różnych rodzajach, tort i wiele innych rzeczy na raz mając ich obok siebie. Jedno trzyma misę, nagle przestaje i wszystko co było w misie jest rozrzucone po całej kuchni. Są potrawy, których miksowania przerwać nie można a się o czymś zapomniało i lipa. A z Kitchen Aid wszystko jest o wiele łatwiejsze, szybsze, wygodniejsze. I obecnie rozumiem czemu dziewczyny go tak kochają :)

A ten ich wygląd:





2. Nowe przesiewacze z GG np Coco Red - jak tylko będzie w Wymarzone Wnętrze to trafi do mnie :)



3. Kubek termiczny

- Simone

- Abelone Mint


- Vilma

Który najfajniejszy?

Choć waham się bo może lepszy byłby jednak bardziej turystyczny albo Contigo (np z hani.pl) w wersji mniejszej dla mnie. Sama nie wiem.



4. Ceramiczna maselniczka najlepiej czerwona w kropy lub gładka - wierzcie na słowo ciężko znaleźć :( 





Z ceramicznych znalazłam śmiesznego pomidora dostępnego w Caprese



5. Nowe kolorki copików - stale łapię się na tym, że jakiegoś mi brakuje :(

6. Wieszak na torebki - czarny z napisem np z Art-Steel - nie mam gdzie ich położyć, powiesić. O tym muszę pomyśleć jak najszybciej.




7. Blaszki, blaszki, blaszki



Piękne robi Aneta z bloga Wydziwianki. Już sobie zamówiłam świąteczne :)

8. Poduszki, poszewki - w każdej postaci, także świąteczne. Podobają mi się te zwierzakowe np z H&M 






Na dziś koniec bo nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Póki co mam wiele planów na małe zmiany w domku - zabawę farbami, pryskanie sprayem itd. Tylko realizacja... prawie bez szans żeby mieć więcej czasu :(

Pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 10 listopada 2015

Album w stylu glamour :)

Przed warsztatami, na których powstały kartki power flower (jedną niedawno pokazywałam) byłam także na innych warsztatach organizowanych także w siedzibie Scrap&Art, które również prowadziła Gosia Salamon ze Scrap Butiku.  Było bajecznie. Złoto, cekiny, dużo czerni. Skorzystałam, zrobiłam albumik ze zdjęciami autorstwa mojego męża z wycieczki do Kampinosu. Jest dużo napisów, dużo optymistycznych sentencji. Aż mi się buzia uśmiecha na połączenie tych zdjęć z tymi słowami. 

Już mam plan i pomysł na kolejny albumik w podobnym stylu.

Zobaczcie sami migawki albumu:




Oczywiście kto dobrał się do albumu i napisał "Kocham Cie kochana mamusiu" :) Nawet gniewać się nie można i vintagowe napisy mam za darmo :) Zobaczcie sami... I jak tu się nie uśmiechnąć?:)







Zdjęcia podczas pracy:






I jak się podoba?

Postanowiłam album zgłosić na dwa wyzwania:

- jako że album jest mega pozytywny, z dobrym przekazem, z moimi motorkami do działania na zdjęciach i w komentarzach (napisach) to chciałabym wziąć udział w wyzwaniu bloga Pomorze Craftuje "Motywaryjka"


- bloga Namaste "Mój ulubiony kolor" w pracy jest ogrom koloru, który pokochałam w ostatnich latach - czyli złotego



A na koniec pokażę Wam jeszcze kilka zdjęć ze środka kolejnego numeru "Igłą malowane" - szczerze jak zobaczyłam ten numer na innym blogu to pomyślałam "chcę go". Hafty z okładki i ze środka  tak mi się spodobały, że czułam, że muszę go mieć. 

Okładka kolorowa przyciągająca wzrok. 



 Podsumowanie numeru:


Haft z zakochanymi -  moim zdaniem prześliczny i dla takiego laika, jakim ja jestem będzie wykonalny. Do zrobienia.


Z racji mojego zawodu sówka nauczycielka mnie przyciągnęła i to bardzo.


Hafcik łączący tradycyjne krzyżywki z haftem wstążeczkowym. Coś co mi się bardzo podoba i po zdjęciach wstążeczek wierzę, że jest szansa na zrobienie :)



Śliczne hafciki dla maluszków. Słodziaki.


Galerie czytelników i znowu znajoma blogowa i jej piękne prace.


Podsumowując - zdjęcia "krok po kroku" przemyślane, jasne, na ładnym tle. To jest duży plus bo wszystko wygląda jano i przejrzyście. Dużo ciekawych wzorów. Wzory duże mnie osobiście nie intersują bo to wyższa półka ale może osoby, które regularnie haftują nie interesują się takimi małymi. Sama nie wiem. Mi te małe wystarczą. Tym bardziej, że w tym numerze takich małych jest sporo i zachęcają do działania. 

Dziękuję za możliwość zrecenzowania czasopisma.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

niedziela, 8 listopada 2015

Dla Ciebie - karteczka Gościnnej Projektantki :)

Dzisiaj inspiruję jako Gościnna Projektantka na blogu Projekt Wagi Ciężkiej i zachęcam do wzięcia udziału w kolejnym wyzwaniu. To mój debiut w tej roli. Mam wielką nadzieję, że się Wam spodoba.

Karteczka słodka, oczywiście z kolorowaną Magnolią. Chciałam, by była optymistyczna i radosna, na specjalną okazję dla pewnej dobrej duszyczki.







Tablica wytyczna wyzwania - można interpretowac w dowolny sposób uwzględniając kolor, materiał, wzór lub wszystkie na raz  - ja skupiłam się na barwach (jasny niebieski, jasny różowy, mięta i fiolet). W takim połączeniu kolorystycznym to pierwsza praca jaką robiłam.


Po więcej informacji zapraszam TU. Wyzwanie trwa do 14.11. Zapraszam do wspólnej zabawy.

A pracę zgłaszam na wyzwanie bloga Paper Passion "Dla dziecka"



Pozdrawiam serdecznie.