piątek, 14 lutego 2014

Valentine's day... czyli w klimacie walentynek

Nie jestem fanem tego święta bo niby dlaczego tylko w ten dzień mamy wyrażać miłość? Ukochana osoba powinna czuć się kochana zawsze...

Ale wpisując się w okoliczności porobiłam kilka drobiazgów pasujących do tematyki i tak powstały bransoletki

-  makramowa z sercami



- czerwony koral z pozłacanym piórkiem dla kumpeli


- szary jadeit ze srebrnym serduszkiem dla chrzestnej Zuz



Jeszcze jedną, zupełnie w nowym stylu zaczęłam ale niestety ciężka nocka z Z nie pozwoliła na finiszowanie. Może dziś się uda. Kilka nowych czeka na skończenie a kilka na sfotografowanie. Mam nadzieję, że lada dzień wezmę się za sutaszowanie bo wiszę dwie bransoletki. Pozdrawiam serdecznie.

6 komentarzy:

  1. ale cudeńka zrobiłaś...ta szara jest Boska...normalnie jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Beatko fajne bransoletki,a ta pierwsza pleciona-przepiękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne!
    a ja lubię walentynki- dodatkowy powód by robić sobie przyjemności i prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne bransoletki :-) zajrzyj do mnie w wolnej chwili, pozdrawiam i miłego dnia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń