wtorek, 3 kwietnia 2012

Z kameą w roli głównej

Lenistwo słodkie mnie ogarnia. Uwierzcie coś tam powstaje ale z takim ociąganiem, że aż sama się sobie dziwię :( Połowa tworku sutaszowego tak mnie drażniła, że postanowiłam zacząć robotę od początku a z tego co powstało powstanie kolczyk za jakiś czas. Zupełnie nowy rysunek naszkicowałam i dziś zaczynam robotę - ciekawe jak tym razem pójdzie :D

A dziś coś na co czekałam już jakiś czas. Pierwsza fajniejsza, druga mniej doskonała (ale poznaję materiał, więc musicie wybaczyć). Czekam na jeszcze dwie rzeczy w materiałach, które niedociągnięcia pozwolą zredukować i wyciągnąć to co najpiękniejsze w kameach. Nie wiem czy Wy też macie fascynacje różnymi kameami? Ja mam chyba przez (dzięki) mojej Mamie bo od dziecka widziałam jak się nimi zachwycała. Teraz trochę oszukane kamee będzie mogła dostawać w różnych formach :D

No to nie przedłużając - pierwsza bladoróżowa na brązowym tle



Druga bardziej tradycyjna - biała na czarnym tle


Powstała jeszcze taka broszka w turkusowym kolorku. Powstanie napewno więcej w różnych kolorkach (bo wczoraj fimo dokupiłam :)) Jest całkiem spora bo ma ok. 5cm

Muszę się w końcu pochwalić, że dotarła paka od Justyny z wygranym w candy naszyjnikiem sutaszowym. No cudo. I jeszcze dostałam koralików, żeby zrobić sobie do niego kolczyki :) Dzięki Justynko raz jeszcze.


I dotarły zestawy do haftowania od Lee Albrecht z Brazylii- teraz tylko znaleźć czas i je porobić. Tym bardziej, że kurki będą świetne do kuchni - dodam tylko więcej żółtego i niebieskiego. Podziwiam te hafciki różne. Jak ktoś ma ochotę na wymiankę na jakiś fajny hafcik to ja jestem baaaardzo chętna. Marzą mi się dwa wzory (babeczki i dziewczyna w deszczu) a sama w życiu tego nie zrobię :D

Kilka rzeczy mam jeszcze do pokazania ale to następnym razem, żeby za dużego misz maszu nie robić.

A na koniec pokażę Wam kilka ujęć z Muzeum Dinozaurów ze szkieletami wykopanymi tu niedaleko we Frick. Małe muzeum ale i tak jestem pod wrażeniem. A trafiliśmy tam bo nasz starszak przechodzi fazę zainteresowania dinozaurami, czym oczywiście zaraża młodszego brata.

Utwierdzam się w swojej miłości do amonitów :)

Miłego dzionka życzę i dziękuję moim komentującym obserwatorom (wytrwałym w moim rzadkim dodawaniu postów :))

7 komentarzy:

  1. Kolczyki śliczne no a ten sutaszowy naszyjnik był moim marzeniem

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zaczekasz trochę, bo na szybko nie dam rady.. to babeczki chętnie wyhaftuję. Dziewczyna w deszczu brzmi groźnie:) kojarzy mi się z jakimś dużym wzorem, mogę nie dać rady. Ale jak masz ochotę wrzuć mi obrazki na maila. Blue-anna@gazeta.pl Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. te twoje kamee (tak sie to odmienia?) są cudowne! Dzięki Tobie poznałam, że coś takiego ma inną nazwe niz płaskorzeźba ;d Czy ty to robisz z fimo? bo nie chce mi sie wierzyć, że ten material jest zdolny do takiej obróbki jakimiś mikro narzędziami. Pozdrawiam FlashArt.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż tu dużo mówić, ślicznie jak zawsze. Pięknie ci wyszło co zupełnie mnie nie dziwi. Jak to, że ciężko Ci się zebrać do twórczości :) Dużo odpoczywaj kochana :*
    ps:czy wiesz coś o mojej przesyłce??

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatko cudne camee,piękna broszka i wspaniały wygrany naszyjnik:)Dinozaurowej wyprawy to Wam zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurcze ale cudny ten naszyjnik wygrałaś...

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne kolczyki i piękna broszka. Prace Justyśki mam okazję podziwiać na żywo, a Tobie gratuluję wygranej :)
    Dinozaurowa wyprawa kapitalna :)

    OdpowiedzUsuń