Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spinki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lutego 2016

Różyczki dla mojej różyczki

Dotarła do nas w ostatnich dniach świeżutka, miękka modelina fimo. Cała ferajna siedziała i lepiła coś z niej. Mała bliżej niesprecyzowane kształty bo co chwilę specjalnie psuła i skupiała się na mieszaniu kolorów :P Mały ulepił najwięcej -  ślimaka, kwiatki, lody na patyku, lody w wafelku, jakiś torcik itp. A duży? Duży tradycyjnie zgodnie z zainteresowaniami - ulepił remizę strażacką i mały wóz, który może do niej wjeżdżać. Wóz wyposażony we wszystko co potrzebuje :)

Jak oni lepili i ja się wzięłam za lepienie, formowanie i całą zabawę. Powstało kilka drobiazgów, które lada dzień spróbuję pokazać. Kilka rzeczy czeka na ten ostatni szlif bo pewien pomysł (jak to ja :)) zrodził się w głowie i wyjść nie chciał. 

A dziś tak bardzo na szybko - wybaczcie tym razem :)

Różyczki jakie poczyniłam dla mojej małej - róża rozwinięta, różyczki w pąkach, róża częściowo rozwinięta i takie tam a na dokładkę prawdziwa cyrkonia crystal a wszystko na spince do włosów. Bo każda młoda dama swoją szkatułkę z biżuterią ma i swoje w niej skarby. Oto kolejny do kolekcji:




Ja liczę w następnych dniach użyć troszkę ferii i zimy. Ferajna zdrowa, sił ma aż za dużo na byczenie się w domku :)

Spinkę zgłaszam na wyzwanie bloga D.I.Y pt. "Róża"



Pamiętacie moje postanowienia noworoczne?

Postanowiłam podsumować styczeń:
postów: 8 - zadanie wykonane
uszytek: 1 (sukienka Elzy) - zrobione
biżu: 3 (bransoletki z sercami, opaska i grzebyk) - nawet nadmiar :)
scrapy: 3 (nie liczę świątecznych mamy notes, szkatułkę mediową i ramkę z lalą) - zadanie wykonane
sutasz: 1 ( ostatnio pokazywane kolczyki zrobiłam w styczniu pokazałam teraz, więc w lutym zrobię coś kolejnego i pokażę) - done
książka: 1 (co prawda romansidło N.Roberts, ale na lotnisku w kiosku kupiłam a wybór był b.kiepski) - wykonane

Książkę kolejną czytam. Tym razem z rodzimego podwórka. Dawno zaczęłam i jakoś nie umiałam się na niej skupić. A teraz nie umiem odejść :) Na dniach liczę, że skończę :) Już tylko tydzień ferii a zadań jeszcze sporo. Oby ze wszystkim się wyrobić co zaplanowałam, także z rzeczy do pracy. 

Was serdecznie pozdrawiam. 

piątek, 14 sierpnia 2015

Epoka wiktoriańska - złote czasy brytyjskiego jubilerstwa

Epoka wiktoriańska rozpoczęła się 20 czerwca 1837r., gdy rządy rozpoczęła młoda Wiktoria Hanowerska. Przez 63 lata rządziła Królestwem Brytyjskim doprowadzając do olbrzymiego rozkwitu kolonializmu (powiększając terytorium brytyjskie), przemysłu czy handlu. Przez jednych podziwiana, przez innych krytykowana (np. za zmuszanie dzieci do pracy czy całkowity brak poszanowania praw kobiet).

Some words about Victorian's age :) 


Tak czy inaczej był to także dobry czas dla rozwoju jubilerstwa - dostępność nowych materiałów (kość słoniowa, kamienie szlachetne, perły, koral, diamenty). Biżuteria wiktoriańska to był prawdziwy szyk, magia i urok.

Victorian's age was a great time for jewellery. Availability of ivory, gems, pearls, coral, diamonds. Victorian's jewellery was chic, magical and charming. 


Mi osobiście biżuteria wiktoriańska kojarzy się z blaskiem, diamentowym połyskiem i lśnieniem. 

For me jewellery from this age should be glossy and shiny. 


Dziś pochwalę się spinką sutaszową, którą robiłam ostatnio na ślub dla znajomej.

Spinka miała być mega ozdobna i lśniąca - by pasować do sukni i butów.

Today I will show wedding barrette. 




Materiały: Swarovski w kolorze CAL (Comet Argent Light), szary jadeit, taśma z cyrkoniami, japońskie TOHO.

Materials: Swarovski CAL colour, jadeite mineral, zirconias, TOHO.


 A tu piękna panna młoda - zjawiskowa, lśniąca, piękna.

A bride - adorable, shiny, beautiful.





Rzadko biorę udział w wyzwaniach Kreatywnego Kufra. Zwyczajny brak czasu, by zrobić pracę tylko na wyzwanie. A prawdopodobieństwo tego, że jedna z ostatnich prac będzie pasować graniczy z cudem. I właśnie taki cud nastąpił. Jako matematyk powinnam napisać, że prawdopodobieństwo nigdy nie jest zerowe. Jak widać :) Bo spinka idealnie pasuje na obecne wyzwanie pt "Wyjątkowe Kobiety - Wiktoria Hanowerska". 


I would like to enter one challenge with this barrette. HERE

Pozdrawiam wszystkich. Best regards

piątek, 18 lipca 2014

Znowu miętowo

Ten kolorek obecnie u mnie na tapecie stale się pojawia :) Może dlatego, że trafiłam na fimo w tym kolorze i piękne sznurki sutaszowe. Na sutasz chwilowo czasu nie ma - z 3 dzieci w domku non stop to i tak cud jak się uda coś porobić. A że cuda zdarzają się rzadko... :)

Post miał być jeszcze w czerwcu - w stylu, że miętą czerwiec zaczęłam i kończę. Nie udało się. Czasu zabrakło. To choć w lipcu pokażę Wam co tam wymociłam w tym kolorku.

I tak:

- kolczyki z kwiatuszkami dla teściowej


- kolejne :)


 - spinka mała w pastelach z miętą


- spinka cała w mięcie


- kolczyki z małymi pastelowymi kwiatkami


- kolejne spinki


- sztyfty różyczki


- sztyfty kwiatuszki


- muffiny miętowe



- jadeitowa bransoletka z ręką Fatimy


Trochę się tego uzbierało - choć niestety wiele rzeczy robione osobno. Brak czasu odczuwam szczególnie teraz, gdy każdego dnia całą ferajnę trzeba zająć a i rytm dnia jest rozjechany :) Choć dzielnie się staram to robótki kiepsko na tym wychodzą :D

Jutro zmieniamy klimat i jedziemy do dziadków, czekają na nas Bałtów i Kraków - już nie mogę się doczekać choć to tylko jednodniowe wypady będą.


Pozdrawiam Was serdecznie.

środa, 7 maja 2014

Kolory cukierkowe - grzebyk do włosów

Grzebyk miałam zrobić już dawno. Nie było pomysłu do czasu jak zobaczyłam kolorystyczne wyzwanie w Pracowni Rękodzieła Szok - kolorki cukierkowe. Nie oparłam się im...




Jeszcze nie wiem czy będzie dla mnie i dla Z. Bo moja królewna póki co nie pozwala nic na włosach zamontować :D


Z miłych wypadów to zaliczyliśmy wczoraj Księstwo Liechtenstein - niestety zapomniałam aparatu i nie mam z ferajną żadnego porządnego zdjęcia. Niestety taty z nami nie było, żeby chociaż telefonem cosik porobić. Bywa. Widoki piękne. Stoisz sobie na środku deptaku, nad Tobą zamek, w którym mieszka głowa państwa a przed Tobą ośnieżone szczyty. Pięknie.

W sobotę wybyliśmy do Szwajcarskiego muzeum militarnego (do obydwu części) i było super. Najpierw zwiedzaliśmy wystawy tematyczne wraz z wozami, czołgami, wyrzutniami przeciwlotniczymi w 2 halach. A potem pojechaliśmy i weszliśmy do prawdziwego bunkra. Muszę przyznać, że ja bym w takim długo nie wytrzymała. Jak nie widziałam świateł do wyjścia tylko pustka za mną, pustka przede mną to dziwnie się czułam. Jak były drzwi było ok. 

Pierwszy budynek - tu widać tylko część z dwóch pięter


Wystawy z ubiorami, wozami etc





Czołgi z drugiego budynku




Tematyczne wystawy i pokazane pomieszczenia żołnierzy w bunkrze bardzo nas zachwyciły. Chłopcy przeszczęśliwi - Zuzek podsumowała, że teraz jedziemy do księżniczek :D

Ładuj broń


Tu wymiękłam i wróciłam do głównego tunelu






Wejście do 1 muzeum:
- dorośli 12CHF
- dzieci od 6r.ż. 6CHF

Bilet kombi uprawniający do wejścia do obydwu części:
- dorośli 22CHF
- dzieci (jw) 10CHF

Wrażenia super, pierwsza wizyta w bunkrze do zapamiętania na zawsze. 

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze.

A na koniec pokażę Wam, jakie piękne papierki w kolejnej kolekcji przygotowała Magiczna Kartka a można je wygrać TU 



Zapraszam i sama idę liczyć na odrobinę szczęścia.

środa, 2 kwietnia 2014

W ferworze walk :) - fimowo i grafikowo

Czemu w ferworze walk? Ogarnęła mnie fala działania, a raczej pora roku zmusiła. Powoli wykańczam dwie wymianki, aż wstyd, że tyle mi z nimi schodzi. Bransoleta zaczęta i jeden kolczyk na drugą wymiankę jest. Daleka droga przede mną a pora roku zmusza do poświęcania czasu także na inne robótki - porządki na działce (dzięki teściowi zaczyna być ślicznie), przygotowanie tarasu bo chcę, żeby w tym roku był pełen kwiatów i ziół. Kusi mnie zrobienie przy tarasie na szybko mini warzywniaka co by sałatę czy marcheweczkę brać prosto z ziemi. A na dokładkę czyszczenie i malowanie łóżka dla małej - będzie miała już takie dla dziewczynki tylko trzeba przywrócić mu świetność. Do tego nowe kolory dziewczęce nad łóżko i cały obraz tego czym jestem zajęta w ostatnim czasie. Zmiany Zuzkowej części pokoju napewno pokażę bo będzie ślicznie. 

W międzyczasie powstają drobiazgi mniejsze i większe.

Grafikowe spinki do swetrów, jakie porobiłam zimą.

z elfikiem dla znajomej jako prezent - jeździ z nią po całym świecie :)


retro


Fimowy pierścionek do schrupania






spineczki z truskaweczkami



A na koniec małe wspomnienie zimy bo jakoś przeleciały mi te zdjęcia a są piękne...





Uwielbiam ich ...

I tym miłym akcentem kończę na dziś, uciekam pomalować choć jedną ścianę póki malutka śpi a ferajna poza domem.

Pozdrawiam wszystkich

wtorek, 3 grudnia 2013

Dziecięco i nie tylko

Od jakiegoś czasu zbieram zdjęcia na posta fimowego z różnymi wzorami. Porobiłam kilka nowości i stale coś nowego w temacie powstaje.

Na początek spineczki:

- z kwiatuszkami


-  duża, znana Wam, spinka automat z kwiatuszkami


- może ktoś pamięta spinki, które pokazywałam TU

 wydawały mi się za "skromne" więc je przerobiłam i jedna (nieprezentowana) po zmianach wygląda tak

- spinka automat z całkowicie nowym wzorem



Naszyjnik ciasteczkowy z czekoladką


z markizą





grafiki dostałam od Kaśki

Sztyfciaki

- goferki

- muffinki







Na koniec pochwalę się, jaką piękną lalę z malowaną buźką (moją pierwszą) wylosowałam u Iwony z bloga Anielskie Zacisze



Dziękuję Iwonko jeszcze raz - jest piękna (zdjęcie użyczyłam z bloga Iwony bo na szybko nie miałam kiedy obfocić)

pozdrawiam wszystkich i miłych dni życzę.

mała dokładka aktualizacyjna  - kto jeszcze nie był niech zajrzy do Madleni na jej cudowne candy :) Mi aż ślinka cieknie:) Zapraszam...