środa, 30 stycznia 2013

Magnoliowa wymianka

Od dawien dawna jestem zafascynowana stempelkami Magnolii ze Szwecji. Są piękne, bajeczne, cudowne. Póki co jeszcze się nie przełamałam, żeby samej podjąć prawdziwe próbę zabawy z nimi. Ale poczyniłam pewne kroki w celu posiadania kilku odbitych stempelków.  He he pamiętam jak Anię męczyłam czy na mój przepiśnik ma jak załatwić jeden stempelek :)

A wszystko zaczęło się po tym jak z chłopcami oglądaliśmy blog Gosi S. a tam piękny album z pokolorowanymi stempelkami. Chłopcy zapytali czy taki mogliby mieć. I jak tu odmówić dzieciom. Zaopatrzona w kilka odbitek przez Oliwiean i bazę albumową przez Kasię miałam wielki plan zrobić album na teksty moich dzieciolków, które skrzętnie zapisuję w ich pamiętniku. No cóż narazie powiem tylko, że mi nie wychodzi :)

Nadzieja umiera ostatnia zaczęłam szukać pokolorowanych stempelków i tak trafiłam na blog Ani - z bloga Handmade by Rudolph - od słowa do słowa doszło do wymianki. 

Zobaczcie jakie bajeczne, kolorowe stempelki ja dostałam:


 Są cudowne ...







Wiedziałam, że Ania pięknie koloruje stempelki ale to co widzę już przeszło moje najśmielsze oczekiwania. A do tego Ania nawkładała mi przydasi scrapowych. Już nie mogę się doczekać swojej paczuszki.

A oto co ja przygotowałam:

kolczyki koty

kolczyki kwiatuszki

komplecik - kolczyki i zegarek stópkowy z wieżą Eiffla






(ostatnie zdjęcie robione w nocy, bo na drugi dzień wysyłałam a czekałam do ostatniej chwilki na dodatkową wieżę Eiffla - o niej Ania nic nie wiedziała :) i na szklany kaboszon do wisiorka bo się pokończyły) - jak wczoraj ujrzałam zdjęcia Anki to wiem, że będzie pasował idealnie.

Myślałam, że w ramach lekkiego naddatku będzie ta opaseczka ale z tego co widzę to Anka nawkładała tyle, że ze swoim dodatkiem to mogę się schować :) Tak czy inaczej jeszcze opaseczka z motylkiem znalazła się w paczce.

Jak zawsze miałam szczęście do poznania kolejnej wspaniałej osoby, kreatywnej, tworzącej cudne rzeczy. Dziękuję Aniu raz jeszcze.

A Was Dziewczyny zachęcam do obserwowania bloga Anki bo dopiero zaczyna przygodę z blogowaniem ( http://rudolph12.blogspot.com/) i trzeba trochę rozruszać jej blog.

Pozdrawiam serdecznie w ferworze pakowania - jeszcze niecałe dwa dni i będziemy w CH :)


niedziela, 27 stycznia 2013

Butelkowo

Buteleczki narobiłam jeszcze przed świętami i tak sobie czekały na pokazanie. Mocne, fajne kolorki przyciągnęły wzrok i znalazły nabywców :) Co mnie bardzo cieszy. Za jakiś czas nowe porobię :)

fioletowe
turkusowe

 złote
jasnofioletowe



różowe


My się szykujemy na mały wyjazd - już się doczekać nie możemy - gorzej, że teraz na mojej głowie całe pakowanie, logistyczne obmyślenie wszystkiego, zamówienia co by przed wyjazdem zdążyć ( a uwierzcie mam takie, które leżały mi kilka miesięcy i teraz jak się uzbierało to robiąc zakupy u tych dostawców co rzadziej kupuję mogłam coś domówić mi brakującego do takich wyleżanych pomysłów), dom, lekarze i inne zajęcia - nie mniej dające powody do nudy. W sumie to nie wiem w co ręce włożyć i co w danej chwilce robić :( Ale coś za coś, więc działamy.

A jak tylko jest okazja i odpowiednia temperaturka to brykamy na dwór :)

I nie mogę nie wspomnieć - bransoletki WOŚP-owe poszły za fajne pieniążki - a moje dziecia zabrane na światełko ucieszyły się bardziej z ... :

żółnierzy (powinnam dać zdjęcia z balu przebierańców w przedszkolu :P wiecie już za kogo się przebrali?:P baczność nieźle robimy?:D)


i wojowników gwiezdnych wojen :)


Pozdrawiam i sama nie wiem czy idę spać czy popracować :)

sobota, 19 stycznia 2013

Kolorowo... grafikowo

Nie wiem jak u Was i co kto lubi - u nas jest pięknie biało biało biało a że mam cudownych sąsiadów co mi stale pomagają robiąc co chwilę niespodziankę to nie mam problemu zwanego odśnieżaniem :) Dlatego tym bardziej mogę tylko doceniać urok białego puchu. I patrzeć ile radości dzieciom daje.

Dziś pokażę część grafik jakie powstały w ostatnim czasie. Staram się jakoś tematycznie ogarnąć wszystkie zdjęcia do pokazania.

Na początek mój faworyt Winnie w kolorze

- kolczyki


- pierścionek



Motylkowa opaska





Naszyjnik "Alicja w krainie czarów"

Motylki





Spineczka:

- z dziewczynką





 - z motylkiem

- i znowu z motylkiem






 Leśne :)


Sowa


Do kompletu sówki





Miś





Na koniec mój mały słodziak świąteczny :)


Pozdrawiam serdecznie i znikam cosik porobić bo humorki odpuszczają i jakaś wena nawet idzie. Nowe materiały zamówione i działamy :) A jakie nowe wspaniałe wymianki mi się szykują tylko działać :) I dziękuję tym, którym się chce komentować i witam nowe twarze.

wtorek, 15 stycznia 2013

Najdłuższa wymianka na świecie ... :)


Dziś znowu króciutko i na szybko ale szykuję nowe zdjęcia to lada dzień coś dorzucę. A dziś przypomnę Wam te dwie opaski


A wszystko zaczęło się jakoś troszkę ponad rok temu bo jeszcze w grudniu 2011roku, więc przyznacie, że długo z Agatą z bloga With Angels life's better kombinowałyśmy co by tu zrobić jedna drugiej. Ja tak w małym stopniu czuję się małym pomocnikiem w zmobilizowaniu jej do robienia jej pięknych aniołów w wersji breloczkowej bo każdy wie, że z aniołami żyje się lepiej i takie cuda chce się mieć zawsze przy sobie :P Ja tam nie żałuję, że te nasze decyzje i realizacje tyle trwały bo warto było czekać...
Tak oto Agata stała się właścicielką kilku moich rzeczy a ja jej cudnych aniołków. Mam nadzieję, że ona jest choć w małym stopniu tak szczęśliwa jak ja :)
Oprócz opasek w paczuszce były bransoletki dla Agaty



Nie mogę znaleźć zdjęcia jeszcze fioletowo-kremowej :( I już nie było czasu obfocić broszki dla córeczki Agaty.

A takie cudności przyleciały do mnie...





Dziękuję raz jeszcze - mam naprawdę dużo szczęścia do wspaniałych wymianek i osób, które poznaję w tym moim życiu blogowym :)

Pozdrawiam

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Z sercem dla WOŚP :)

Jak pierwszy raz ujrzałam bransoletkę Biżuteryjek to się zakochałam i marzyłam, że może i  ja kiedyś wezmę udział w tym projekcie i stworzę swoją cegiełkę z serduszkiem. W tym roku pomimo natłoku chorób (nawet wysyłanie gotowych charmsów było po lekarzu) udało się i dołączyłam czynnie do wspaniałego projektu.

Do cudownych bransoletek dołączyły dwa moje charmsy - z serduszkiem Bermuda blue (jakie już były na blogu) i nowe serduszko Satine. 

Zachęcam do ogłaszania i licytowania :)

A teraz bransoletki z moimi małymi  dodatkami :)

Jesienna do licytowania TUTAJ


W niebieskościach - dostępna TUTAJ


Bransoletki są piękne - wszystkie co do jednej :)

Więcej bransoletek TUTAJ



piątek, 4 stycznia 2013

Zabransoletkowałam się w plecionkach:) jeśli jest taki wyraz :D

Oj wiem wiem długo mnie nie było - aż mi się oberwało, że nie piszę. Z drugiej strony to cholernie miłe, że są osoby, które czekają na kolejny post (oczywiście nie na moje ględzenie a na nowe fotki:)).

W skrócie u nas to choroby nie odpuszczają i przed samymi świętami mnie znowu dopadło. A i święta były z zapaleniem spojówek i alergią. Miło. Ale same święta przemiłe, krótkie, a dla dzieci bajeczne bo śnieg, choinka ubierana razem z tatą (jako fotografem), olbrzymia ilość wspaniałych prezentów. A co najważniejsze cały czas tata pod ręką :) Cudownie...

Przed świętami miałam natłok obowiązków i rzeczy do porobienia. Większość najbliższych dostała prezenty robione przeze mnie i już nie widziałam czy iść malować szkatułki (mam nie obfocone :(), robić bransoletki czy sprzątać. O zamówieniach nie wspominając, które robiłam dosłownie do ostatniego momentu.

W tym roku największy hit to plecionki - nie spodziewałam się nawet :) Przyznam, że mi samej się bardzo podobają ale ilość jaką w grudniu przerobiłam zaskoczyła nawet mnie :)

To zdjęcie to tylko początek :D :D :D

 Na początek komplet ze swarovskim w kolorze SINI - kolczyki twist i podwójna plecionka

 Efekt z tym kolorem wyszedł lepiej niż zamierzyłam.


Pojedyncze wersje w kolorze Silver night i golden 


Pojedyncza fioletowa - dorobiłam wiązanie makramowe pod rękę ale zdjęcie mam przed zrobione.



 Pojedyncza aqua


Właśnie wypatrzyłam, że dwóch bransoletek nie sfotografowałam :( Może przy okazji uda się nadrobić. To jeszcze pokażę prezent dla siorki  - pojedyncza plecionka crystal i coś co już dawno chciałam zrobić (w ramach prezentu ślubnego dla młodej Pani Domu) przepiśnik - co by było śmiesznie. Nie wyrobiłam się wcześniej a teraz zmobilizowana i zaopatrzona w materiały przez Kasię w końcu go skończyłam.


I tak to wyglądało w zeszłym roku - w tym dopiero się rozkręcam.

A wszystkim zaglądaczom życzę Wszystkiego Dobrego w roku 2013 - niech się Wam spełniają marzenia a zdrowie niech dopisuje !!!

Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 15 grudnia 2012

Zamotani w chorobie - coś tworzymy - nawet sutaszkowego :)

No cóż ostatnie 1,5 miesiąca nie jest dla nas łaskawe - całkowicie na zmianę ktoś jest chory (włączając oczywiście w tę wyliczankę mnie - co jest stanem najgorszym). Generalnie jak któreś dziecię chore to pozostałe nie chodzą do przedszkola bo nie ma jak odwieźć i robi się totalna lipa. Siedzimy w domu i wymyślamy co mogą robić chore dziecia. A że dziecia najczęściej mają gorączkę, są śpiące, mega marudne to najczęściej kończy się tuleniem na rękach, czytaniem książek, bajkami, słuchaniem czytanych bajek - tak czy inaczej ręcę, głowa, nogi tudzież zajęte i mało robią ostatnio. 

No, żeby nie było coś tam robią. Na kiermasz zrobiłam sporo i wręcz się cykałam, że zaniedbałam zamówienia. I jak myślałam na kiermaszu było tylko zimno. Wymarzłam jak już dawno w życiu. Coś się sprzedało ale tyle to nawet nie cieszy za to zimno jakie tam było. Tylko miałam stresa bo mała ze mną była i się o nią bałam. Na szczęście przespała większość czasu a z takimi pomocnikami co mi z nią pomagali (za co jeszcze raz ślicznie dziękuję) dałyśmy radę. Mała ubrana na cebulę, w kombinezonie, czapie zimowej i puchatym kocyku miała chyba całkiem ok (plus grzanie mojego ciałka:P). Ja gorzej i walczyłam właśnie z zapaleniem gardła, nie mogąc przełknąć łyczka wody i temperaturą co się przy tym rozwinęła i zwaliła z nóg (więc ostatnie dni były do bani). Więc znowu po chorobie zbieram siły i ogarniam:
- ostatnie zamówienia
- chore/niechore dziecia
- prezenty (bycie maniakiem prezentowym co jest w stanie zakupić wszystkie prezenty w październiku -naprawdę tak miałam rozkładałam w czasie i latami szafa od września upychana była- poszło w niepamięć.brakuje mi tylu prezentów, że nie wiem czy się wyrobię. właśnie piszę sobie posta czekając aż zdjęcia do kalendarzy obowiązkowych dziadków się załadują:))

To w międzyczasie pokażę kolczyki, z których jestem bardzo zadowolona :)

Kolorystyka fioletowa

Zrobiłam jeszcze opaskę sutaszową w kolorach róż-zieleń

Nie wiem czy pamiętacie tę opaskę? Pokazywałam ją na blogu. W wyniku hmm normalnego traktowania i mojej niewiedzy wyglądała ostatnio tragicznie. Kwiatuszki były pokrzywione w każdą ze stron ale nie w te, w którą by się chciało. I znalazłam na to sposób i mam zamiar go wykorzystywać i robić tylko więcej sutaszków :)

I moje Mikołaje - już nie wiem jak pisać po, w trakcie czy przed chorobą :D :D


Pozdrawiam i ponawiam prośbę z poprzedniego posta bo widzę, że mało stałych bywalców wpadło ostatnio. A nowych witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich.


wtorek, 4 grudnia 2012

Tradycyjne i prośba

To są wzorem najbardziej tradycyjne kolczyki jakie w sutaszu mogą być ale musiałam je zrobić. Stale takie krótsze mi idą a takich dłuższych nie robiłam jeszcze. I wreszcie są - widmo kiermaszu mnie trochę zmobilizowało :P

Powstało kilka drobiazgów sutaszowych - druga ich część czeka na zrobienie bo ciężko iść na sprzedaż z jedną sztuką z pary kolczyków :) A to najtrudniejsza część zadania - zrobić drugi taki sam. Kilka tworków czeka tylko na podszycie a duża część na sfotografowanie. Może jeszcze przez najbliższe dni coś uda się dorobić. Zobaczymy. Chciałabym, żeby każdy bez względu na dochody znalazł coś na tym moim kramiku dla siebie czy swoich bliskich :) A jeszcze pomyślałam czy nie spakować troszku zabawek chłopaków, które od dawna np z powodu zdublowania czekają, żeby znaleźć nowy dom i w przypadku spotkania dzieciaczka, który będzie potrzebował cosik to dostanie (czasem to odrazu widać, że ta potrzeba jest). Co myślicie?

No dobra to pokazuję :)


Nie chcę, żeby to był ot taki post - mam prośbę do blogujących osób - będę wspierać w najbliższym czasie dwie akcje dla dzieciaczków:

1. zbieranie pieniążków na serduszko dla Piotrusia - więcej info TUTAJ 

2. zbieranie pieniążków na leczenie małej Oliwki - więcej info TUTAJ 

Mam tyle wspaniałych osób obserwujących, komentujących mój blog - może nie teraz przed świętami bo rozumiem, że to trudny czas ale może za jakąś chwilę pomożecie swoimi dziełami w ratowaniu tych dzieciaczków. Z tego co wiem rzeczy będą licytowane na różnych aukcjach a dochód będzie przeznaczony na leczenie maluszków. Ja jako mama tak bardzo współczuję matkom chorutków i modlę się, żeby im się udało pokonać przeszkody. Napewno wesprę te akcje i zachęcam do pomocy. Za co z góry dziękuję.

pozdrawiam