piątek, 24 lipca 2015

Uszyłam spódnicę !!! :) tiulowa spódniczka na ślub dla Zuzy

Tak, to prawda - pierwszy raz w życiu uszyłam coś na maszynie do szycia!!!

W kwietniu teściowa pokazała mi jak się obsługuje maszynę. Podstawowe informacje. Przy niej bawiłam się kawałkami materiałów i robieniem linii. Oczywiście możecie się domyśleć jak równe linie proste mi wychodziły. Dwa czasu jak to u mnie za dużo na naukę nie było, więc wszystko na szybko, na wariata. I tak pożyczona maszyna sobie leżała i leżała aż do poprzedniej nocy. Nie mogłam spać a ze względu na badanie musiałam wstać o 2 w nocy i obudzić małego, nie dając mu zasnąć do rana. I tak wyszło, że sama też nie położyłam się spać bo już się nie opłacało. Postanowiłam pokończyć ile się da rzeczy i szykować co tam potrzebuję. Na liście była tiulowa spódnica dla Zuzy do sukienki weselnej. Sukienka jest z mega delikatnej bawełny. Cieniutkiej, że aż się leje. Na lato idealna. Ale... No właśnie było to małe ale, bo brakowało mi by była bardziej strojna jak przystało na uroczystość ślubną. I tak kombinowałam od jakiegoś czasu co zrobić. A to wymyśliłam doszyć bawełny od spodu, był pomysł że doszyję do niej tiul. A później wpadłam na to, że lepiej by była to spódnica, którą może zdjąć. Mąż zwrócił mi uwagę, że byłoby jej wygodniej, co tylko utwierdziło mnie, że pomysł będzie ok. 

Dziś pokażę, co zrobiłam i jak to ma razem wyglądać:

Spódnica wyszła tak:


I żeby nie było - zszyłam ze sobą dwa prawie 2metrowe kawałki tiulu a potem na tych 4m wyszyłam tunel na gumkę. W tunelu w jednym miejscu linia mi się skrzywiła. Ale jak na pierwsze szycie i fakt, że będzie to pod czymś to chyba nie jest źle :P A tak na serio to jestem bardzo z siebie dumna.


Sukienka na płasko wygląda tak:


Widać, że jest cieniutka i lekka


A tak, gdy włoży się tiul do środka (w spódnicy jest bawełniana podszewka i wykorzystuję ten fakt by tiul nie gryzł małej i nie był bezpośrednio na ciałku - wkładam spódnicę pomiędzy wierzchnią warstwę a podszewkę):



Jest różnica, prawda?


Nie pokażę małej w ubranku, by nie psuć niespodzianki. Alę uchylę rąbka tajemnicy, chwaląc się jednocześnie pięknym tworkiem jaki przywędrował do nas od Mirki z bloga Mirosek. Tworzy piękne rzeczy, ja jestem pod takim wrażeniem tego co nam przysłała, że do tej pory nie wierzę. Mała chce we wszystkim chodzić non stop :) 


Od Mirki Zuza dostała piękne bolerko ręcznie robione. Jest piękne, cudowne, delikatne. Pasuje idealnie. Do kompletu udało mi się dokupić w promocji butki, które na zdjęciu były biało-czarne, a gdy dotarły okazało się, że pasują idealnie bo są biało-granatowe. Chyba fajnie to wyszło co? Tak bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.



Mirka przysłała jeszcze dodatki do bolerka, które stworzą razem piękny komplet. Ale to pokażę w jednym z kolejnych postów. Nie chcę psuć niespodzianki Mirce co dostanie :) Niestety ja miałam małe opóźnienia i dopiero dziś puszczam paczuszkę. Ze wszystkich punktów do zrealizowania już coraz mniej na liście. I co najważniejsze ostatnie paczki dziś wyjdą.

Moje pierwsze dzieło maszynowe zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy pt. "Przyda się-tiul" - w moim przypadku ten tiul bardzo się przydał :) Całkowicie zmienia wygląd stroju.


A ja pokażę jeszcze Wam gazetkę, jaka do mnie przywędrowała. "Twórcze Inspiracje" to nowa propozycja firmy Coricamo. Jest to dwumiesięcznik z propozycjami z różnych dziedzin.


Spis treści:


W gazecie znajdują się instrukcje krok po kroku jak zrobić daną rzecz w wybranej technice. Mnie osobiście spodobała się artykuł z wisiorkiem w wire-wrappingu (wiecie, że ta technika mi obca nie jest) kiedy zaczynałam bardzo mi brakowało takich podpowiedzi.


Pewnie nadal pewne rozwiązania i podpowiedzi przy kolejnej pracy wykorzystam.

Jest sporo technik, których nie znałam a miałam ochotę poznać i wreszcie mogę:



O wyszywaniu koralikami myślałam kilka lat temu ale przy różnorodności moich pomysłów jak zawsze zabrakło czasu. Wreszcie mając podpowiedzi przed sobą może spróbuję zrobić może właśnie motylka



Pismo jest bardzo ciekawe, pokazuje różne techniki i opisuje krok po kroku jak zrobić różne rzeczy. Chętnie do niego  wrócę i wykorzystam w pracy. Moim osobistym zdaniem jest jeden minus - popracowałabym nad jakością niektórych zdjęć. Część zdjęć w opisach nie jest ani obrobiona, ani zrobiona przy porządnym świetle. To jakbym widziała swoje prace i zdjęcia kilka lat temu, gdy dopiero zaczynałam. Osobiście teraz się ich wstydzę:) Druga sprawa przy jakości zdjęć to zdjęcia w dużych formatach. Widać, że zrobione są w małym rozmiarze i przeniesienie ich na duży rozmiar rozmywa je, że aż widać piksele. Jeżeli chcemy by pismo było na wysokim poziomie zadbajmy o takie szczegóły. One są bardzo ważne.

Na tym kończę i pozdrawiam wszystkich dziękując za odwiedziny i komentarze.

środa, 22 lipca 2015

Kolejna ścinkowa kartka

Ostatnio produkuję duże ilości ścinek - tworzę jednocześnie 20szt zaproszeń na sesje fotograficzne, ślubną kartkę i jeszcze kartki, które dokładam do wymianek. W związku z tym naprodukowałam spore ilości kartek, ścinek w różnych rozmiarach, formatach, często także mocno niewymiarowych. Postanowiłam zrobić z nich kolejną karteczkę ale tym razem dołożyłam moją pierwszą scrapową miłość - stempelek magnoliowy w wersji przestrzennej. I tak oto powstała taka karteczka:


Mam nadzieję, że to widać - spodnia część stempla odbita jest na kremowym papierze w róże z GP (tym samym, który jest użyty na bazie, jego pozostałość), a wierzchnia sukienka ledwo zmieściła mi się na wąskim kawałki papieru żółtego. Całe ciałko, włosy, dodatki lali pokolorowałam copikami a na wierzchu sukienki dołożyłam brokat w kleju. Ten sam, którym ożywiłam środki kwiatków.



Z malutkich kawałków papierów powycinałam kwiatki i listki. Na gałązkę zabrakło papieru ale akurat tego nie widać bo nie potrzebowałam całej :)


Kwiatuszki różne, w różny sposób ozdobione - perełki, dodatkowe kwiatuszki, brokat. Agateriowy stempel "Dla Ciebie".


Kartkę zgłaszam na dwa wyzwania:

- Projektu Wagi Ciężkiej "Wyzwanie ścinkowe" - nie mogłam przejść obojętnie obok takiej ilości walających się ścinków :)


- Scrap'n'skill "Kwiaty, ale nie róże"- dużo różnych i zero róż specjalnie :)



U nas żywo. Szykujemy się na wesele. Ferajna ma prawie całe stroje skompletowane. Jeszcze będę się chwalić co ja tam wymodziłam na ten dzień i co ja zrobiłam dla Zuzy i pewna bardzo zdolna dziewczyna w ramach wymianki. Jak będzie wszystko gotowe to będę pokazywać :) Kartka ślubna już gotowa, pewnie lada dzień pokażę. Tylko jutro tasiemkę do ozdobienia pudełka muszę odebrać i voila. Bardzo powoli wychodzę z nadmiaru zobowiązań ale grunt, że wychodzę. I wszyscy po kolei dostają paczuszki.

Ja dziś z młodszą częścią ferajny w ramach oderwania na chwilę od pracy i przed spędzeniem jutro w szpitalu kilku h wybyliśmy do zoo. Było super.





Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 19 lipca 2015

Tekturki i koronki - moja ramka

Wróciliśmy - było cudownie, cały tydzień miał być deszcz a było piękne słońce każdego dnia. Jestem dosłownie mimo kremów czerwonym buraczkiem :) Morze, plaża, słoneczko = wszystko, czego potrzebowałam do zdobycia sił i małego oderwania się od rzeczywistości :)

Efektem wyjazdu są: gotowy komplet sutaszowy na wymiankę, skończenie śłubnych kolczyków do grzebyka pokazywanego ostatnio, prawie gotowa ślubna opaska sutaszowa, dwie bransoletki na wymiankę dla mamy i córy. W tym tygodniu będę sukcesywnie rozsyłała paczuszki z rzeczami. Tym bardziej, że do nas też dotarła paczuszka wymiankowa i to z takimi cudami, że od wczoraj to mi uśmiech z buźki nie schodzi.

Dziś pokażę rameczkę, jaką zrobiłam dla siebie na przedsionek do domku. Sentencja ze Scrapińca bardzo mi się spodobała, co przy mojej trójce jest mega dwuznaczna  :D








Ramkę z napisem zgłaszam na wyzwanie bloga sklepu IKropka pt."Różowo z tekturką"


I na wyzwanie bloga scrapki.pl pt. "Koronkowe lato" kolorowo, letnio i koronkowo


A na koniec kilka migawek z wakacyjnych chwil i z Zamku Krzyżackiego w Człuchowie :)





Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

czwartek, 9 lipca 2015

Notesikowo i ścinkowo :)

Dziś pierwszy dzień w domku po małym pobycie w szpitalu. Wszystko wyjaśnione co z małym się dzieje i dzięki temu nad morze pojedziemy spokojni zabezpieczeni lekami.

A dziś pokażę na szybko notesiki, jakie zrobiłam dla moich przedszkolaków na zakończenie kolejnego roku wspólnej przygody:






Ze ścinków, które zostały po robieniu notesików zrobiłam taką oto karteczkę ze stempelkiem z Agaterii i serduszkami Primy. 



Karteczkę zgłaszam na wyzwanie bloga Scrap-ścinki "Kolory"


żółtego jest najmniej ale na manekinie jest, który także jest z odzysku bo była to zawieszka do jakiegoś ubrania lub innego zakupu :)


A na koniec zdjęcia na wyzwanie "Ku niebu" z moim niebem na pierwszym miejscu :)



Zdjęcie/zdjęcia zgłaszam na wyzwanie Art Piaskownicy - była zabawa by je zrobić co widać po ich minach i językach :) Najdzielniejsza była Z, która pozowała i nie chciała przestać :)

I tym optymistycznym akcentem kończę i uciekam pakować całą ferajnę.

czwartek, 2 lipca 2015

Cream in gold - ślubny grzebyk i wiele ślicznych rzeczy :)

Robiony na specjalną okazję i specjalne zamówienie (mam nadzieję, że Magda się nie obrazi, że psuję jej częściową niespodziankę ale musiałam go pokazać :)). A jeszcze na tle tych drewnianych kul jest do schrupania.

Kremowy z sutaszu chińskiego, łezka swarovskiego crystal, TOHO japońskie i szklane maluszki, metalowy grzebyk i dużo, dużo zawijasków :).

Ocenę pozostawiam dla Was


Na mojej najpiękniejszej modelce :)







Na zdjęciach:

- prezent na urodzinki od chrzestnej - piękne łóżeczko z pościelą od Pauli z Art Shop - więcej produktów możecie zobaczyć TU - my mamy dwa komplety pościeli i są non stop wykorzystywane

- girlanda z drewnianych kul od Fayne - idealna, pastelowa, śliczna - więcej produktów TU - Zuzia wszystko chce nią dekorować, chodzi z kulami i układa w różnych miejscach :D

- pompony od Love&love - mogłabym mieć wszystkie kolory a na pewno jeszcze miętuska :)

- podusia prezent od Oli z bloga OZebrze (dodatek do wygranego candy - niebawem pokażę całość bo prezenty idealnie wpasowały się w wygląd naszego tarasu)










Pozdrawiam serdecznie i uciekam szykować imprezkę urodzinową Z. Będzie różowo, dziecięco i dużo dobrych rzeczy do chrupania :)